fot. TV Trwam News

System wczesnego ostrzegania ludności o zagrożeniach

W Polsce ma pojawić się nowy system wczesnego ostrzegania ludności o zagrożeniach. Ma być on oparty na telefonii komórkowej.

System ostrzegania i alarmowania ludności został w 2009 roku opracowany i przetestowany w Holandii.

 Jest on oparty na telefonii komórkowej. Informacje o ostrzeżeniach jak wyjaśnia komendant główny Państwowej Straży Pożarnej generał brygadier Leszek Suski mają trafiać do osób, które znajdują się na terenie, gdzie może wystąpić zagrożenie. Każdy, kto znajdzie się w zasięgu nadajnika, będzie otrzymywał ostrzeżenie oraz instrukcje, jak postępować w sytuacji zagrożenia.

Ostrzeżenia mają trafiać do użytkowników telefonów i smartfonów bez konieczności posiadania aplikacji. Informacje będą się pojawiały także na „paskach” w telewizji oraz w radiach cyfrowych. Jak wskazuje komendant główny Państwowej Straży Pożarnej za treść komunikatu najprawdopodobniej odpowiadały będą centra zarządzania kryzysowego wojewody albo komendy wojewódzkie Państwowej Straży Pożarnej. System zapewnia wysoką skuteczność dotarcia komunikatu do odbiorcy, ponieważ w ciągu trzech minut otrzymuje go około 50 proc. odbiorców, a w ciągu pięciu minut – około 97 proc. osób na danym terenie.

– W tej chwili korzystamy z dwóch aplikacji, jedna to ogólnodostępna aplikacja RSO (Regionalny System Ostrzegania). Drugą aplikację, którą posiadamy to SISMS (Samorządowy Informator Sms-owy). Aplikacja RESSO przesyła informację w tak zwaną chmurę, czyli dla nieokreślonej ilości odbiorców. Przez SISMS, możemy wysyłać komunikaty dla konkretnej gminy, powiatu lub grupy, która jest u nas zarejestrowana, jako zainteresowana daną informacją – mówi o systemach, z jakich obecnie korzystają centra powiadamiania ratunkowego kierownik Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy Adam Dyndesz.

W ubiegłym tygodniu wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński poinformował, że resort pracuje nad nowym systemem wczesnego ostrzegania, rozpoznawania zagrożeń i informowania o zagrożeniach. Jak podkreślił MSWiA jest dopiero na początku „szczegółowych prac”.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj