fot. KPRP/Przemysław Keler

Święto Konstytucji 3 Maja

Pierwsza w Europie, druga na świecie, ale tym, co czyni ją wyjątkową była głęboka zdolność Polski i Polaków do autokorekty systemu rządzenia. W całym kraju świętowano rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Centralne obchody, z udziałem prezydenta, odbyły się w Warszawie.

Msza św. w intencji Ojczyzny z udziałem prezydenta tradycyjnie rozpoczęła centralne obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Metropolita warszawski ks. abp Adrian Galbas wzywał do rachunku sumienia i pytał, na ile spory polityczne, jakie toczymy, to racje merytoryczne, a na ile niekontrolowane emocje. Zauważył, że nie chodzi o to, by w polityce nie było sporów, ale by spór prowadzić rozumnie.

– Rozum pozwala nie tylko zważyć ciężar gatunkowy argumentów, ale również dostrzec na zapleczu naszych sporów obecność innych, zewnętrznych graczy, którym te spory są bardzo na rękę – powiedział duchowny.

Zewnętrzni gracze, u schyłku XVIII wieku, wykorzystali słabość polskich elit. Głupotę, zdradę, chęć prywatnego zysku, by kawałek po kawałku odbierać Polakom to, co polskie – terytorium, a wraz z nim państwowość. Uchwalenie Konstytucji 3 Maja było bezkrwawą rewolucją grupy patriotów chcących poważnych reform Rzeczypospolitej.

– Które miały za zadanie uczynić z niej państwo o wiele bardziej nowoczesne, sprawnie zarządzane. I był to pewien pomnik polskiego prawodawstwa – wskazał dr Bartosz Czajka, historyk.

Konstytucja 3 Maja była pierwszą w Europie, drugą na świecie, ale nie to czyni ją wyjątkowym dziedzictwem – zwracał uwagę prezydent Karol Nawrocki, w trakcie centralnych obchodów na Placu Zamkowym w Warszawie.

– W Konstytucji 3 maja, we wszystkich 11 paragrafach i preambule, zapisana była głęboka zdolność Polski i Polaków do autokorekty. Do autokorekty systemu rządzenia – podkreślił szef państwa polskiego.

Jak zauważył polski przywódca, Polacy byli gotowi, bez zewnętrznych recenzentów, sami zreformować Rzeczpospolitą. Tłumaczył, że wtedy, gdy Europa Zachodnia zachwycała się naszymi rozwiązaniami, Berlin i Moskwa dalej patrzyły na Polaków jak na tępych sarmatów.

– Jak na ludzi, którzy nie potrafią wydać tak zasadniczego aktu sami z siebie – dodał Karol Nawrocki.

Prezydent podkreślił, że także dzisiaj Polska nie potrzebuje zewnętrznych recenzentów do tworzenia swojego prawa. Zauważył, że już kilka miesięcy po jej uchwaleniu elity, które niszczyły Polskę, zameldowały się w Moskwie z przekonaniem, że wolność zagwarantuje nam caryca Katarzyna. Według głowy państwa Konstytucja 3 Maja to lekcja, że reformy przyszły za późno.

– Często okno możliwości do reform i do modernizacji otwiera się na moment, na chwilę – zwrócił uwagę prezydent.

I według prezydenta jesteśmy teraz w momencie konstytucyjnym.

– My potrzebujemy dziś konstytucji nowej generacji, konstytucji roku 2030 – wskazał.  

Obchody na Placu Zamkowym poprzedziła uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych.

Z rąk prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego odebrał Andrzej Poczobut – więzień reżimu Łukaszenki. Odznaczenie przyznano mu przed rokiem. Na Zamku Królewskim długo był oklaskiwany.

– Cierpienie, którego pan doświadczył, ma głęboki sens i buduje także siłę wspólnoty narodowej – podkreślił Karol Nawrocki.

Andrzej Poczobut wymieniał nazwiska bohaterów polskiej niepodległości i powiedział, że sam bohaterem wcale się nie czuje.

– Jestem zwykłym człowiekiem, który żyjąc w nieprzyzwoitych czasach próbuje zachować się przyzwoicie – powiedział Andrzej Poczobut.

W tym roku Orderem Orła Białego wyróżnione zostały dwie damy. Wśród nich Hanna Łukowska-Karniej działająca w opozycji niepodległościowej w czasach PRL.

– Jest pani matką „Solidarności” walczącej i dołączyła pani do Anny Walentynowicz. Bardzo się z tego cieszę – mówił prezydent.

Za pracę artystyczną i wkład w rozwój polskiej kultury najwyższym odznaczeniem państwowym uhonorowana została dyrygent Agnieszka Duczmal-Jaroszewska.

Za osiągnięcia w twórczości filmowej i działalności artystycznej Order Orła Białego powędrował dziś w ręce Lecha Majewskiego.

TV Trwam News

drukuj