Straż Graniczna: Kilkadziesiąt osób próbowało siłowo sforsować granicę z Białorusią
Grupa kilkudziesięciu osób próbowała siłowo przedostać się do Polski z Białorusi na odcinku granicznej rzeki Przewłoka. W stronę polskich służb poleciały kamienie, ale ostatecznie migranci wycofali się w głąb Białorusi – poinformowała w czwartek po południu Straż Graniczna.
Podlaski Oddział SG opublikował film, na którym widać miejsce, gdzie kilkadziesiąt osób zbliża się w kierunku linii granicy. W tym miejscu nie ma stalowej zapory, na granicy rozciągnięta jest concertina – drut ostrzowy.
„Do przekroczenia granicy nie doszło. Działania polskich służb doprowadziły do wycofania się wszystkich osób w głąb Białorusi” – poinformowała rzecznik Podlaskiego Oddziału SG w Białymstoku, mjr Katarzyna Zdanowicz.
Kilkudziesięciu cudzoziemców próbowało nielegalnie, siłowo przedostać się do 🇵🇱 pokonując rzekę graniczną Przewłoka. Funkcjonariusze SG z żołnierzami Wojska 🇵🇱 i @PolskaPolicja skutecznie zapobiegli próbie przekroczenia granicy wbrew przepisom. Migranci wycofali się w głąb 🇧🇾. pic.twitter.com/pY05HxcBei
— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) June 20, 2024
Do próby doszło w minioną środę po południu. Straż Graniczna doliczyła się tam ok. 70 migrantów, którzy próbowali dostać się do Polski nielegalnie przez graniczną rzekę Przewłokę (okolice Białowieży). W stronę polskich służb – funkcjonariuszy SG, żołnierzy i policjantów – poleciały kamienie. Nikt nie doznał obrażeń.
Kolejną próbę migranci podjęli tego samego dnia wieczorem. Jak podała SG, znowu była to grupa kilkudziesięciu osób, które zachowywały się agresywnie, znowu w stronę polskich służb poleciały kamienie.
„Po raz kolejny odparto atak i cudzoziemcy wycofali się w głąb Białorusi. W odparciu ataku brały udział wszystkie służby zaangażowane bezpośrednio w ochronę granicy” – poinformowała mjr Zdanowicz.
Również i w tym incydencie nikt nie ucierpiał.
PAP



