fot. twitter.com

Środowisko narodowe sprzeciwia się antypolskiej narracji w sprawie roszczeń

Mobilne billboardy oraz zbiórka podpisów pod listem do prezydenta Stanów Zjednoczonych – środowiska narodowe zainaugurowały kampanię informacyjno-edukacyjną pod hasłem „Nie dla roszczeń”.


W Polskę wyjechały dziś mobilne billboardy z napisem „Najbardziej ucierpieliśmy, najwięcej zapłacimy”. Jednocześnie rusza zbiórka podpisów pod listem do Donalda Trumpa. Wszystko w kontekście tzw. ustawy 447, znanej także jako Just Act. Dotyczy ona restytucji mienia ofiar Holokaustu. Przepisy mówią jednak jedynie o mieniu żydowskim, pomijając np. polskie ofiary zbrodni niemieckich.

Temat wywołał podczas pobytu w Polsce sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

– W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z kampanią oszczerstw, nienawiści wobec Polaków i antypolonizmu. Taką kulminacją tego była wypowiedź Israela Katza, która mówiła o antysemityzmie Polaków wyssanym z mlekiem matki. Słyszeliśmy te skandaliczne słowa premiera Benjamina Netanjahu, słyszeliśmy Mike’a Pompeo, który ledwo przyjechał do Warszawy i pouczał Polaków o tym, aby stworzyli prawo, na mocy którego dojdzie do restytucji mienia bezspadkowego – mówił Tomasz Kalinowski, członek stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”.

Do końca marca organizatorzy kampanii chcą zebrać pod listem do przywódcy USA 10 tys. podpisów. Domagamy się uchylenia ustawy 447 – powiedział prezes stowarzyszenia, Robert Bąkiewicz.

– Kampania #NieDlaRoszczeń jest kampanią informacyjną, dlatego jako stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” jako środowisko podjęliśmy taką inicjatywę i uważamy, że jest potrzeba tego, aby Polacy wiedzieli, czym jest ustawa 447 i jakie roszczenia mają do nas środowiska żydowskie, amerykańskie oraz w jaki sposób mają przebiegać te działania, żeby wymusić na Polsce właśnie te niesłuszne odszkodowania – stwierdził Robert Bąkiewicz.


Narodowcy planują także wykupywanie przestrzeni reklamowej w amerykańskich i izraelskich dziennikach.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj