fot. https://pixabay.com/pl/

Sposób na ograniczenie szkód robionych przez kuny  

Kuny mogą powodować poważne szkody, m.in. w kurnikach, na poddaszach lub pod maskami samochodów. Koszty napraw mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych.

Jednym ze sposobów ograniczenia tych strat może być odłowienie zwierzęcia i przeniesienie go w bezpieczne miejsce. Takie rozwiązanie zaproponował lekarz weterynarii Maciej Perzyna. W audycji „Porady ekologa” na naszej antenie wskazywał na możliwość wykorzystania pułapek żywołownych.

Odłów kun może być alternatywą dla ich zabijania, które w przypadku tych zwierząt jest obwarowane przepisami. Polowanie na kuny może odbywać się w odległości większej niż 150 metrów od zabudowań.

Przepisy dopuszczają także zabicie zwierzęcia w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia, jednak w przypadku kuny zastosowanie tego rozwiązania jest w praktyce trudne.

– Pułapka musi być dość duża, czyli przynajmniej 70-80 cm długości, żeby kuna weszła do środka. Kuny, które nie były chwytane w pułapki, dobrze się łapią, bo tego nie znają, więc takie naiwne chwytają się efektywnie, a dobrą przynętą jest jajko. Następnie zwierzę z pułapką zawijamy w szmatę, żeby nam nie zabrudziła samochodu i wywozimy ją 30 kilometrów. Zachęcam, żeby to było w głąb lasu, a nie do sąsiedniej wsi, bo pójdzie w szkodę innym osobom – mówił lek. wet. Maciej Perzyna.

Zdaniem Macieja Perzyny przepisy dotyczące kun wymagają zmian. Zwierzę żyjące na wolności jest własnością Skarbu Państwa, jednak państwo nie odpowiada za szkody wyrządzane przez te zwierzęta.

RIRM

drukuj