SN krytykuje projekt, który ma dyscyplinować zaangażowanych politycznie sędziów

Sąd Najwyższy krytykuje projekt ustawy, która ma dyscyplinować sędziów zaangażowanych politycznie. W opinii pojawiają się nawet porównania do stanu wojennego. To ogromne nadużycie – odpowiadają politycy Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek sprawą praworządności w Polsce po raz kolejny zajmowała się komisja Libre Parlamentu Europejskiego.

– Demokracja umiera w Polsce i na Węgrzech – przekonywali europosłowie m.in. z Holandii i Niemiec, którzy domagają się nawet odcięcia Polski od środków unijnych.

– Musimy powiedzieć, że nie można korzystać z europejskich środków, żeby tworzyć sobie państwo autorytarne – zaznaczyła Terry Reintke, poseł do Parlamentu Europejskiego z Niemiec.

Tak negatywny obraz Polski kreują europosłowie opozycji.

– Powinniśmy stanąć w obronie polskich sędziów – stwierdził Andrzej Halicki z PO.

Komisja Europejska zapowiada, że będzie przyglądać się projektowi nowych przepisów dyscyplinujących sędziów, mimo że nie ma do tego prawa.

– Komisja będzie ściśle monitorować sytuację – zapewnił Didier Reynders, komisarz UE ds. wymiaru sprawiedliwości.

Kłamstwa na temat sytuacji w Polsce prostował m.in. europoseł Patryk Jaki.

– Czy wiecie, że w Polsce orzeka w tej chwili około 750 sędziów, którzy zostali wybrani jeszcze w systemie totalitarnym? Skoro uważacie, że to jest w porządku – posłowie niemieccy przed chwilą o tym mówili – to, dlaczego pogoniliście wszystkich takich w NRD? – pytał Patryk Jaki.

Są kręgi europejskie, którym zależy na tym, by Polska była postrzegana jako kraj ogarnięty chaosem – zauważył prof. Mieczysław Ryba.

– Wszystko ze względu na to, że silna Polska, sprawnie zarządzana, jest coraz większą konkurencją dla wielu europejskich graczy – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Tymczasem Sąd Najwyższy otwarcie krytykuje zaproponowane przez PiS przepisy dyscyplinujące sędziów i zakazujące im działalności politycznej.

– Wykazuje, że jest to praktyczny koniec samorządu sędziowskiego. Jest to zamknięcie ust sędziom, wyeliminowanie ich z debaty publicznej – powiedział rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski.

Pierwsza Prezes tego sądu prof. Małgorzata Gersdorf uważa, że autorzy projektu kierowali się logiką, jaką kierowano się przy wprowadzaniu stanu wojennego.

– Wówczas także zamykano usta sędziom, a co do części z nich zastosowano poważne represje, łącznie ze złożeniem urzędu – przypomniał Michał Laskowski.

To skandaliczne porównanie – zaznaczył wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W stanie wojennym ginęli ludzie – zwrócił uwagę wicemarszałek Senatu.

Sąd Najwyższy zachował się jak rasowy polityk – ocenił poseł Przemysław Czarnek.

– Ci sędziowie, którzy podjęli taką uchwałę, którzy mówią o jakieś logice stanu wojennego, mówią o jakiś autorytarnych rządach i porównują dzisiejszą władzę do władzy komunistycznej – to są ci sędziowie, którzy muszą być zdyscyplinowani, bo dawno wyszli poza granice swoich kompetencji – akcentował poseł Przemysław Czarnek.

Środowiska sędziowskie zapowiadają walkę. W środę w całej Polsce odbędą się manifestacje przed sądami – zapowiedział sędzia Waldemar Żurek, znany z politycznych wystąpień.

– Musimy wyjść z sądów i tłumaczyć, dlaczego ustawa, która jest obecnie przygotowywana, niszczy niezależny wymiar sprawiedliwości – podkreślił sędzia Waldemar Żurek, członek Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.

Nowe przepisy mają zabezpieczyć porządek wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz przypomnieć sędziom, jakie standardy panują w Europie Zachodniej – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki.

– Tam panują zdecydowanie zasady apolityczności sędziów – zauważył szef rządu.

Premier wskazał, że wszyscy, którzy podważają wybór nowych sędziów, powinni zastanowić się, jak traktować sędziów powołanych Radę Państwa PRL.

– Czyli państwa niesuwerennego, niedemokratycznego, w wielu aspektach życia państwa totalitarnego. Państwa, którego Służba Bezpieczeństwa mordowała w bestialski sposób polskich obywateli – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Wszystko wskazuje na to, że głosowanie projektu ustawy, który wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów, odbędzie się na najbliższym posiedzeniu Sejmu, który zbiera się w czwartek.

TV Trwam News

drukuj