PAP/EPA.

Samoa: premierzy Wspólnoty Narodów wezwali do dyskusji o reparacjach za niewolnictwo

Wbrew stanowisku Wielkiej Brytanii w przyjętym w sobotę dokumencie końcowym ze szczytu szefów rządów państw Wspólnoty Narodów znalazł się zapis, że nadszedł czas na dyskusję o rekompensacie za niewolnictwo. Brytyjski premier Keir Starmer podkreślił, że na szczycie nie było mowy o pieniądzach.

Oficjalnie wiodącymi tematami zakończonego w sobotę na Samoa szczytu 56 państw Wspólnoty Narodów były wzmacnianie instytucji demokratycznych i zapobieganie zmianom klimatu. Jednak sprawa formalnego przeproszenia przez Wielką Brytanię za kolonializm i niewolnictwo oraz wypłacenia przez nią odszkodowań często pojawiała się w trakcie obrad, i to mimo że nowy brytyjski rząd jeszcze przed szczytem wykluczył przyjęcie jakichkolwiek roszczeń finansowych.

Zwolenniczką wypłacenia przez Wielką Brytanię odszkodowań jest m.in. szefowa dyplomacji Ghany, Shirley Ayorkor Botchwey, która podczas szczytu została wybrana na stanowisko sekretarz generalnej Wspólnoty Narodów.

Ostatecznie w liczącym 16 stron dokumencie końcowym znalazł się akapit mówiący, że przywódcy „odnotowali wezwania do dyskusji na temat sprawiedliwości reparacyjnej” w odniesieniu do niewolnictwa i „zgodzili się, że nadszedł czas na znaczący, oparty na prawdzie i szacunku dialog w kierunku budowania wspólnej przyszłości opartej na sprawiedliwości”. Dokument podpisali wszyscy szefowie rządów, w tym Starmer.

Brytyjski premier na późniejszej konferencji prasowej pomniejszał znaczenie tego dokumentu, ale zaznaczył, że handel niewolnikami był „odrażający”.

„Mieliśmy bardzo pozytywne dwa dni tutaj, na Samoa” – mówił, zwracając uwagę, że dominującymi tematami w komunikacie są wzmacnianie demokracji i zmiany klimatu, a sprawie reparacji poświęcony jest jeden akapit.

„W akapicie dotyczącym sprawiedliwości reparacyjnej (…) mowa jest o wezwaniach do dyskusji i zgodzie co do tego, że jest to czas na rozmowę. Powinienem jednak wyrazić się naprawdę jasno: w ciągu dwóch dni, które tu spędziliśmy, żadna z dyskusji nie dotyczyła pieniędzy. Nasze stanowisko w tej kwestii jest bardzo, bardzo jasne. I oczywiście jest to dość długi komunikat. (Reparacji dotyczy) jeden z (…) ponad 20 akapitów” – zwrócił uwagę Starmer.

Według opublikowanego w czerwcu zeszłego roku raportu, którego współautorem był sędzia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, Patrick Robinson, Wielka Brytania powinna zapłacić 14 krajom będącym ofiarami handlu niewolnikami 24 biliony dolarów.

Raport nie dotyczył tylko Wielkiej Brytanii, lecz 31 krajów zaangażowanych w przeszłości w handel niewolnikami, a łączną kwotę, jaką powinny one zapłacić, oszacowano na 108,7 bilionów dolarów, co jest sumą zbliżoną do rocznego PKB całego świata.

PAP

drukuj