Sądy swoimi decyzjami chcą wstrzymać prace Turowa
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia ws. kopalni Turów i przekazał sprawę do rozpoznania do Naczelnego Sądu Apelacyjnego. W komunikacie poinformowała o tym Polska Grupa Energetyczna, która złożyła zażalenie na decyzję o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej dla Kopani w Turowie.
Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, odnosząc się do informacji o przekazaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny sprawy kopalni Turów do Naczelnego Sądu Apelacyjnego, powiedział, że sądy postanowiły iść drogą, która ma doprowadzić do wstrzymania funkcjonowania elektrowni i kopalni Turów. Przypomniał też, iż politycy obozu Zjednoczonej Prawicy udadzą się w sobotę do Bogatyni (na terenie tej miejscowości znajduje się elektrownia i część kopalni Turów), by wesprzeć tamtejszych mieszkańców.
– Ten kompleks energetyczny odpowiada za osiem proc. naszej energii w miksie energetycznym. Prawie cztery miliony gospodarstw domowych korzysta z energii elektrycznej, która jest tam właśnie wytwarzana., a prawie 60 tys. naszych polskich obywateli ma miejsca pracy nie tylko w samej kopalni, ale również w tych wszystkich firmach, które w jakiś sposób obsługują właśnie to miejsce. My, jako obóz Zjednoczonej Prawicy, chcemy być właśnie tam, ponieważ jest to miejsce niezwykle istotne w tym momencie, teraz, w obliczu tych fatalnych, złych decyzji. Chcemy wesprzeć polskich obywateli, mieszkańców całego regionu i pokazać, że to jest to miejsce, które ogniskuje dzisiejsze problemy i potencjalne zagrożenia w przyszłości dla naszej Ojczyzny – mówił Rafał Bochenek.
31 maja br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wstrzymał wykonanie decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po 2026 roku. Jak podkreślił sąd, postanowienie nie wstrzymuje pracy kopalni Turów.
Już wówczas premier Mateusz Morawiecki nazwał postanowienie WSA „bezprawiem i jawnym uderzeniem w polski interes”.
RIRM



