(fot. PAP)

Rządowe wsparcie za niskie

Niecałe 6 ml złotych uruchomił rząd na usuwanie skutków nawałnic, które miały miejsce w kraju na początku tygodnia. Tymczasem tylko w samym województwie świętokrzyskim uszkodzonych zostało 400 budynków.

 

Na Mazowszu w powiecie lipskim zniszczeniu uległo ich aż 500. Sytuacja jest trudna również w samym Lipsku – powiedział tamtejszy inspektor dszarządzania kryzysowego obrony cywilnej.

 

„Uszkodzonych 56 budynków mieszkalnych, 52 budynki gospodarcze, jedna osoba ranna, która odniosła niewielkie obrażenia. Całe szczęście Bóg dał, że to stało się w nocy i dlatego nie ma ofiar w ludziach. Została odblokowana droga krajowa 79, potem droga wojewódzka 743, później dopiero drogi powiatowe do niektórych wiosek. Było bardzo dużo spalonych drzew. U nas na samym stadionie usuwamy teraz 71 drzew. Połamane są nawet drogowskazy” – powiedział inspektor ds. zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej.

W tej chwili w Lipsku i innych miejscowościach gdzie przeszła nawałnica liczone są straty. Tymczasem rządowe zasiłki nie przekraczają kwoty 6 tyś zł. Maksymalna kwota pomocy na uszkodzone budynki ma wynieść do 20 tyś zł, poinformował Artur Koziołek  rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. To jednak  nie wystarczy na pokrycie strat, powiedział poseł z Radomia Marek Suski.

 

„Niech ten pan z ministerstwa sobie zbuduje dom za 20 tysięcy. Tego rodzaju opowieści słyszeliśmy już od premiera Tuska, że będzie wielka pomoc. Potem oczywiście ta wielka pomoc nie nadciągnęła. Zapewnienia ministerialne mają służyć tylko PR-owi i dobremu samopoczuciu Polaków, aby czuli, że państwo ich nie zostawi w potrzebie. Na razie jest z tą pomocą zarządów Donalda Tuska bardzo słabo” – dodał Suski.

Wypowiedź inspektora ds. zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej:

Audio MP3
Pobierz

Wypowiedź Marka Suskiego:

Audio MP3
Pobierz
drukuj