
Rząd w Berlinie będzie odbierał islamskim terrorystom paszporty
Jak informuje „Sueddeutsche Zeitung” rządzące w Niemczech partie porozumiały się, by pozbawiać obywatelstwa bojowników tzw. Państwa Islamskiego.
Władze będą odbierać niemieckie paszporty tym bojownikom, którzy mają jakieś inne obywatelstwo poza niemieckim i są pełnoletni. Regulacje nie będą działać wstecz. To oznacza, że nie będą dotyczyć wracających do RFN bojowników z Syrii i Iraku ani 800 osób złapanych przez żołnierzy USA, o których osądzenie apelował Donald Trump.
– Ustawa niemieckiego Bundestagu jest trochę spóźniona. Nie będzie ona dotyczyła osób, które w tej chwili są bojownikami ISIS. Ma obowiązywać dopiero od momentu wejścia w życie, więc ma to zapobiegać tego typu aktywności w przyszłości – mówi politolog dr hab. Aleksander Głogowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W Niemczech od 1999 roku istnieją przepisy umożliwiające odbieranie niemieckiego paszportu osobom z podwójnym obywatelstwem, które wstąpiły do regularnych sił zbrojnych obcego państwa bez zgody ministerstwa obrony. Obecnie przepisy te mają zostać poszerzone o przypadki członkostwa i walki w organizacjach terrorystycznych.
– To powinno przynieść pewne skutki, jakkolwiek ona dotyczy jedynie osób, które mają podwójne obywatelstwo. Nie dotyczy to osób, które są wyłącznie Niemcami, to wynika z kolei z uwarunkowań prawno – międzynarodowych – podkresla politolog.
Niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji informuje, że od 2012 roku do Syrii i Iraku na dżihad wyjechało z Niemiec około 1050 osób. Część z nich wraca i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
TV Trwam News/RIRM


