PAP/Leszek Szymański

Rozmowy o przyszłości Ukrainy – premier Donald Tusk podwójnie upokorzony

Nie milkną echa braku zaproszenia dla Polski na rozmowy o przyszłości Ukrainy. Gospodarzem spotkania był kanclerz Niemiec. Według byłego szefa polskiej dyplomacji, Witolda Waszczykowskiego, premier Donald Tusk został upokorzony.

Prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się w piątek w Niemczech z kanclerzem RFN, prezydentem Francji i premierem Wielkiej Brytanii. Politycy dyskutowali o możliwości zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie. W spotkaniu nie wzięła udziału Polska. Według byłego prezydenta Estonii, Toomasa Ilvesa, dopilnował tego kanclerz Niemiec.

„Powiedziano mi, że Scholz osobiście zablokował udział Polski” – napisał polityk na platformie X.

W imieniu rządu sytuację komentował w TVN24 minister ds. europejskich, Adam Szłapka. Minister powiedział, że w Berlinie zabrakło przedstawiciela Ukrainy. Brak zaproszenia dla Polski uznał on z kolei za błąd kanclerza Olafa Scholza. Jednak to Platforma Obywatelska po wyborach głośno mówiła, iż Polska odzyskuje pozycję międzynarodową. Format Trójkąta Weimarskiego od zawsze był w centrum zainteresowań premiera Donalda Tuska.

Pałac Prezydencki uważa, że skoro zaproszenia wysyłał kanclerz, to właśnie premier, a nie prezydent, powinien być jego adresatem. 

– Jeżeli odpowiednikiem kanclerza jest premier, to Donald Tusk powinien się dziś tłumaczyć. Po co mają go zapraszać, jak mogą mu powiedzieć, co ma robić – mówił szef Gabinetu Prezydenta RP, Marcin Mastalerek.

Jednoznaczny w swojej ocenie jest były minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.

To podwójne upokorzenie Donalda Tuska przez partnerów z Trójkąta Weimarskiego oraz przez hołubionego Bidena. I to 70 km od polskiej granicy” – zaznaczył były szef polskiej dyplomacji.

Spotkanie w Berlinie nie przyniosło przełomu w sprawie Ukrainy. Prezydent USA przekazał, że nie ma wspólnego zdania w sprawie zezwolenia na użycie przez Kijów broni dalekiego zasięgu do uderzania celów w głębi Rosji.

TV Trwam News

drukuj