fot. pixabay.com

Przyszłość współpracy amerykańsko-ukraińskiej ws. minerałów ziem rzadkich

Amerykanie chcą przejąć kontrolę nad elektrownią w Zaporożu. Publicznie sprzeciwiają się temu Rosjanie. W planach Waszyngtonu elektrownia jest niezbędna dla współpracy z Ukrainą przy wydobyciu metali ziem rzadkich. Umowa w tej sprawie może ulec zmianie. Coraz więcej wskazuje, że dokument ramowy zostanie zastąpiony szczegółowym porozumieniem.

 

Donald Trump z Wołodymyrem Zełenskim rozmawiał telefonicznie w zeszłym tygodniu, przed kolejną rundą negocjacji w Rijadzie. Pytał go m.in. o Zaporoże. Ameryka jest zainteresowana eksploatacją złóż surowców mineralnych na Ukrainie. To wymagałoby wielkich rezerw energii elektrycznej, które może dostarczyć Zaporoska Elektrownia Jądrowa. Sama umowa o minerałach podpisana jeszcze nie jest. Przywódca USA jest jednak przekonany, że to kwestia najbliższej przyszłości.

– Podpiszemy to wkrótce. Zostanie podpisane bardzo szybko – zapewnił  prezydent Donald Trump.

Porozumienie, które było na stole miesiąc temu – kiedy Wołodymyr Zełenski był w Waszyngtonie i pokłócił się z Donaldem Trumpem w Gabinecie Owalnym – Ukraina nazywała umową ramową. Teraz Amerykanie przedstawili nowy dokument, bardziej szczegółowy.

– Strona amerykańska zaproponowała nam jedną dużą umowę natychmiast – to jest ich zdanie. Nie mam jeszcze żadnych szczegółów – mówił Wołodymyr Zełenski.

Biały Dom wskazuje, że przejęcie kontroli przez Stany Zjednoczone nad Zaporoską Elektrownią stanowiłoby dla niej najlepszą ochronę. Strona rosyjska obiekt ten okupuje od marca 2022 roku. Uważa go za swoją własność.

TV Trwam News 

drukuj