Pracownicy sądów i prokuratur w Brukseli

Pracownicy prokuratur i sądów rozmawiają z europarlamentarzystami o swoich postulatach. Posłowie opozycji z kolei pytają ministra sprawiedliwości o dysproporcje w wynagradzaniu pracowników sądów.

Główne postulaty związkowców to zwiększenie wynagrodzeń oraz wyrównanie dysproporcji w tych wynagrodzeniach. Od niedzieli do wczoraj protestowali oni przed resortem sprawiedliwości. Dziś udali się do Brukseli by tam porozmawiać o swoich problemach – mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa.

– Od tylu lat niejednokrotnie mówimy na spotkaniach w Ministerstwie Sprawiedliwości o naszych problemach. Od lat dajemy te same postulaty, tylko z roku na rok ta lista się wydłuża i tak nie zyskujemy nic więcej, poza tym, że „nie da się” lub „nie ma możliwości”, „pokażcie, wskażcie” no i właśnie postanowiliśmy tutaj przyjechać i chyba nam się to udaje – powiedziała Edyta Odyjas.  

Z kolei w sejmie, posłowie Klubu Parlamentarnego Sprawiedliwej Polski dopytywali o kwestie płac pracowników sądownictwa.

– Protestujący pracownicy domagają się, po pierwsze waloryzacji wynagrodzeń, która od wielu lat nie była przeprowadzana, wyrównania różnic jeśli chodzi o wynagrodzenia pracowników sądów i prokuratur na terenie kraju, które są różne w zależności od apelacji sądów czy też apelacji prokuratur. Zwracam się z pytaniem do pana ministra, z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie postulatów protestujących pracowników sądów i prokuratur oraz udzielenie odpowiedzi czy ministerstwo planuje podwyższenie wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratur, w tym waloryzację świadczeń oraz czy zamierza ujednolicić system wynagrodzenia na terenie kraju – zaznaczył poseł Arkadiusz Mularczyk.

Wiceminister Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń zapewniał w sejmie, że resort pracuje nad nowymi zasadami wynagradzania pracowników sądów. Podkreślił jednocześnie, że różnic w płacach nie można wyrównać z dnia na dzień.

RIRM

drukuj