fot. PAP/Artur Reszko

Pos. do PE M. Wąsik: Kiedyś polityka życia na kredyt D. Tuska musiała przynieść jakieś efekty. Ktoś to musiał zauważyć. Generalnie obniżenie ratingu Polski obniża polską wiarygodność w oczach inwestorów

Kiedyś polityka życia na kredyt Donalda Tuska musiała przynieść jakieś efekty. Ktoś to musiał zauważyć. Generalnie obniżenie ratingu Polski obniża polską wiarygodność w oczach inwestorów. To jest cała ocena stanu gospodarki, finansów, zadłużenia, sytuacji, która jest. Ta agencja zauważyła, iż w Polsce dzieją się rzeczy, które nie są dobre z punktu widzenia gospodarki. Pierwszy raz od ponad 20 lat ktoś zwrócił inwestorom zagranicznym uwagę, aby uważali, bo w Polsce jest gorzej, niż było. My o tym cały czas mówimy i nie ma co do tego wątpliwości, że podstawową przyczyną obniżenia tego ratingu jest ogromne zadłużenie budżetu państwa – mówił Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Decyzja agencji Moody’s o obniżeniu ratingu Polski z A2 do A3 jest sygnałem, którego nie można ignorować. To pierwszy od wielu lat taki przypadek i wyraźny sygnał dotyczący kondycji polskich finansów publicznych. Na decyzję agencji wpłynęły przede wszystkim utrzymujący się wysoki deficyt, rosnący dług publiczny i coraz większe koszty jego obsługi. Oznacza to, że polityka oparta na ciągłym zwiększaniu zadłużenia zaczyna mieć realne konsekwencje. Właśnie dlatego ten sygnał powinien być poważnym ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy odpowiadają za finanse państwa.

– Kiedyś polityka życia na kredyt Donalda Tuska musiała przynieść jakieś efekty. Ktoś to musiał zauważyć. Generalnie obniżenie ratingu Polski obniża polską wiarygodność w oczach inwestorów. To jest cała ocena stanu gospodarki, finansów, zadłużenia, sytuacji, która jest. Ta agencja zauważyła, iż w Polsce dzieją się rzeczy, które nie są dobre z punktu widzenia gospodarki. Pierwszy raz od ponad 20 lat ktoś zwrócił inwestorom zagranicznym uwagę, aby uważali, bo w Polsce jest gorzej, niż było. My o tym cały czas mówimy i nie ma co do tego wątpliwości, że podstawową przyczyną obniżenia tego ratingu jest ogromne zadłużenie budżetu państwa – wskazał Maciej Wąsik.

Kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, krytykowano je nawet za znacznie mniejsze deficyty budżetowe od tego, co mamy teraz. Dziś skala zadłużenia państwa jest zdecydowanie większa. Obecny poziom deficytu i rosnący dług publiczny zaczynają być dostrzegane również przez zagraniczne agencje ratingowe i inwestorów.

– Kiedy my rządziliśmy, krytykowano nas za wiele mniejsze deficyty – mieliśmy deficyt 50 mld zł rocznie. Bywały czasy, iż było 12 mld zł rocznie. W 2020 roku mieliśmy zaplanowany pierwszy raz w historii zrównoważony budżet, czyli dochody pokrywały wszystkie wydatki, a to oznacza, iż Polska nie zadłużyłaby się o ani złotówkę. Niestety trzy lata rządów to jest podwojenie długu publicznego Polski. Zadłużamy się szybciej niż za Gierka i ewidentnie najszybciej w Europie. Zagraniczne agencje i inwestorzy to dostrzegają. W związku z tym możemy spodziewać się obniżenia wartości polskiej złotówki – zauważył poseł do PE.

Rosnące zadłużenie to nie tylko liczby w budżecie, ale również coraz wyższe koszty, które ponoszą podatnicy. Już dziś obsługa długu państwa pochłania ponad 100 mld zł rocznie, a kolejne zobowiązania będą obciążać budżety w następnych latach. To pokazuje, że decyzje dotyczące zadłużania państwa mają realne konsekwencje dla finansów publicznych i naszych podatków.

– W tej chwili roczne koszty obsługi długu rządowego wynoszą ponad 100 mld zł. To oznacza, że z naszych podatków co roku te pieniądze idą na spłatę rat i odsetek od naszego zadłużenia. Nie wszystkie długi – póki co – spłacamy, bo pożyczka SAFE, którą zaciągnął Donald Tusk, zacznie za kilka lat wpływać na polski budżet. Można było to rozwiązać zupełnie inaczej. Bardzo dobrą propozycję wysunął Karol Nawrocki. Jedyną wadą tej propozycji z punktu Donalda Tuska było to, że wymyślił to prezydent wspólnie z Adamem Glapińskim. Donald Tusk jest w stanie zrezygnować z dużej części suwerenności Polski na rzecz Brukseli tylko po to, żeby zachować sobie władzę w Polsce – akcentował polityk PiS.

radiomaryja.pl

drukuj