fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Polskie PKB w dobie pandemii koronawirusa

Spadek PKB za ubiegły rok będzie najprawdopodobniej mniejszy niż planował rząd. Ekonomiści z nadzieją patrzą w przyszłości i nie wykluczają, że straty, które są spowodowane pandemią, uda się odrobić już w tym roku.

2020 rok miał być wyjątkowy. Rząd Zjednoczonej Prawicy zakładał pierwszy od 30 lat budżet bez deficytu. Plany pokrzyżowała pandemia koronawirusa. W znowelizowanej ustawie budżetowej deficyt wynosi 109 mld zł. Większość tej kwoty to państwowa pomoc dla firm – wskazał premier Mateusz Morawiecki.

– Do tej pory przeznaczyliśmy około 150 mld zł. Te środki mają ratować miejsca pracy – mówił Mateusz Morawiecki.

Teraz rząd szacuje, że deficyt zmniejszy się do około 90 mld zł. Mniejszy będzie też najprawdopodobniej spadek PKB. Rząd przewidywał, że wyniesie on 4,6 proc. Ostatecznie może wynieść około 3 proc. – przewidywał minister finansów Tadeusz Kościński.

– W drugim kwartale ubiegłego roku recesja wyniosła około 8-9 proc., a na koniec roku może być nawet mniej niż 3 proc. za ostatni rok – powiedział Tadeusz Kościński w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Ekonomiści, których o prognozy zapytał Narodowy Bank Polski, przewidują, że w 2021 roku polska gospodarka odrobi straty i wzrost PKB wyniesie 3,8 proc. Ministerstwo Finansów informuje też o wzroście dochodów państwa z niektórych podatków.

– VAT będzie wyższy o 2-2,5 proc. rdr, a CIT około 0,5 proc. To jest dobry sygnał. Przypominam, że inflacja wynosiła około 3,5 proc – zaakcentował szef resortu finansów w rozmowie z Polskim Radiem.

Jednocześnie o ok. 5 procent spadły dochody z PIT. Rośnie dług publiczny Polski. W trzecim kwartale ubiegłego roku wynosił blisko 47 procent PKB. Teraz jest większy o prawie 10 procent. Powodów do optymizmu nie widzi opozycja. Arkadiusz Marchewka z PO przypomniał o wzroście cen wynikającym z inflacji.

– W całej Wspólnocie ceny były praktycznie na takim samym poziomie, bo odnotowano niewielki wzrost na poziomie 0.3 proc. W Polsce te ceny wzrastały najszybciej, bo o 3,4 proc. – mówił Arkadiusz Marchewka.

Dane za grudzień podał GUS. O jeden procent rok do roku spadło zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Jednocześnie o ponad 6.5 procent wzrosły wynagrodzenia. Dr Tomasz Kopyściański zauważył, że firmy w różny sposób radzą sobie z trudną sytuacją.

– Gospodarka ogólnie sobie radzi pomimo trudnego okresu. Wiadomo, że przebiega to niejednolicie, jeśli chodzi o różne branże. Niektóre mają bardzo trudną sytuację – zaakcentował dr Tomasz Kopyściański.

Mariusz Kękuś, ekonomista, podkreślił, że nasza gospodarka na tle innych krajów wypada dobrze pomimo recesji.

– Patrząc na wyniki za trzeci kwartał 2020, widać, że Polska była 4 bodajże krajem z najlepszym wynikiem, jeśli chodzi o zachowanie się PKB. Wyprzedzały nas Irlandia, Szwecja i Litwa – wskazał Mariusz Kękuś.

Według dr Gabrieli Masłowskiej, poseł PiS, dalsze wspieranie firm będzie wyzwaniem dla budżetu, ale niższy spadek PKB zwiększa bezpieczeństwo finansów państwa.

– Pomaga też NBP, który dzięki temu, że mamy własną walutę, jest niezależny i może podejmować działania wspierające gospodarkę chociażby poprzez bardzo skuteczne obniżanie stóp procentowych – podsumowała dr Gabriela Masłowska.

W połowie roku do Polski trafić mają środki z unijnego funduszu odbudowy. Polska otrzyma 25 mld euro w dotacjach oraz 34 mld euro pożyczek.

TV Trwam News

drukuj