Polskie obligacje z najniższym poziomem rentowności w historii
Polska może taniej pożyczać pieniądze na międzynarodowych rynkach niż Stany Zjednoczone. Nasze obligacje spadły do najniższego poziomu rentowności w historii. To oznacza, że rząd płaci inwestorom, którzy poprzez obligacje pożyczają Polsce pieniądze, dużo mniej niż dotychczas.
W przypadku dziesięcioletnich obligacji, poziom rentowności spadł poniżej 2 procent. W Stanach Zjednoczonych to ponad 2 proc.
Ekonomista Conrad Gadomski wskazał, że rekordowo niska rentowność polskich obligacji świadczy o stabilnej kondycji naszej gospodarki.
– Inwestorzy międzynarodowi i wewnętrzni postrzegają polską gospodarkę jako gospodarkę stabilną, o ugruntowanej pozycji, gospodarkę rozwijającą się, a także gospodarkę, której w najbliższym czasie nie grożą przesadne wahnięcia, recesje, jakieś większe niebezpieczeństwa. To świadectwo tego, że polska gospodarka w tym momencie jest na dobrym poziomie. Również innym czynnikiem, jednym z wielu tak naprawdę, który wpływa na cenę obligacji, jest wysokość stóp procentowych. Jak wiemy, stopy procentowe w Polsce są na mniej więcej stałym poziomie już od jakiegoś czasu. To również świadczy o tym, że polska polityka finansowa, pieniężna, a także polska gospodarka, jest w dobrej kondycji – zaznaczył Conrad Gadomski.
Obligacje to tzw. dłużny papier wartościowy. Na rynek wypuszcza je m.in. państwo i zobowiązuje się do ich wykupienia po wyższej cenie niż przy emisji.
Poszczególne państwa emitują różnego rodzaju obligacje; 3-miesięczne, 3-letnie, a nawet 10-cio lub 20-letnie. W zależności od rodzaju obligacji, ich oprocentowanie może być stałe lub zmienne. Są one wypuszczane na rynek krajowy lub międzynarodowy oraz nominowane w obcych walutach.
RIRM



