Polska wejdzie do Klubu Klimatycznego
Polska przystąpi do Klubu Klimatycznego, odbudowa środowiska będzie elementem ochrony polskiej granicy, a polski Naftoport będzie zabezpieczał dostawy kontrowersyjnego surowca do Niemiec – tak wynika z planu działania przyjętego przez polski i niemiecki rząd po wspólnym posiedzeniu.
O wejściu Polski do Klubu Klimatycznego poinformował pomysłodawca grupy – kanclerz Niemiec, Olaf Scholz.
– Cieszę się, że Polska przystąpi do Klubu Klimatycznego. Dla mnie osobiście to ważna inicjatywa. Chodzi o to, aby przemysł został usprawniony bez uszczerbku dla konkurencyjności – zaznaczył Olaf Scholz.
Klub ma się sformalizować jeszcze w tym roku przy OECD i Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Będzie się składał z 39 państw.
– Klub Klimatyczny to jest taka grupa państw, które w sposób bardzo ambitny i radykalny podchodzą do polityki klimatycznej, aby zwiększyć cele redukcyjne, czyli ograniczyć emisji gazów cieplarnianych na emitorze, czyli konkretnie na kominie – wyjaśnił poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości.
Państwa należące do klubu – w tym większość państw UE – chcą wprowadzić od 2026 roku podatek na produkty importowane z państw, które nie ograniczają emisji CO2. To m.in. Brazylia, Indie i Chiny. Pekin jest drugim największym dostawcą towarów do Polski.
Podatek węglowy będzie się wiązał ze wzrostem cen – podkreślił dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo-Technicznej Gdańsk.
– Będziemy płacić wielokrotnie więcej, w sensie opłat cłowych. Wojny cłowe są niekorzystne dla obu gospodarek, gdyż prowadzą do restrykcji i rewanżu – zaznaczył dr inż. Bogdan Sedler.
W polsko-niemieckim planie czytamy także, że przez polski Naftoport będą zabezpieczane dostawy ropy naftowej do znajdującej się w Niemczech rafinerii PCK Schwedt. Na tę deklarację zareagował były prezes Orlenu, Daniel Obajtek.
„Z walki o wykupienie rafinerii Schwedt i dostarczania ropy z naszego roportu przeszliśmy w zabezpieczenie dostaw ropy z Rosji do Schwedt?” – napisał na jednym z portali społecznościowych Daniel Obajtek.
I to jest coś, czego nie przeczytacie w większości mediów ❗️❗️❗️
Z walki o wykupienie rafinerii Schwedt i dostarczania ropy z naszego ropoportu przeszliśmy w zabezpieczenie dostaw ropy z Rosji do Schwedt?
Rosyjska ropa jest tańsza, niemiecka rafineria będzie wykańczała… https://t.co/pMZoP69xzh pic.twitter.com/K2Dgh7uYy7
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 3, 2024
54 procent udziałów w rafinerii ma rosyjski Rosnieft. Obecnie jest jednak objęty zarządem komisarycznym przez Berlin. Oficjalnie ropa dostarczana do PCK Schwedt przez rurociąg Przyjaźń przechodzący przez Polskę pochodzi z Kazachstanu. Wielu ekspertów alarmuje, że może to być jednak surowiec z Rosji. W ten sposób obchodzone są sankcje – wskazał poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości.
– Dzisiaj mamy porozumienie, ustalenie, konkluzje po tym szczycie polsko-niemieckim, z którym wynika, że to Polska będzie zabezpieczała ten tranzyt – zwrócił uwagę Andrzej Śliwka.
W czasie wtorkowego spotkania z niemieckim rządem poznaliśmy także pomysł premiera Donalda Tuska na realizację tzw. unijnego prawa o odbudowie zasobów przyrodniczych.
– Mamy bardzo racjonalny plan. Chcielibyśmy, aby te rekomendacje służyły jednocześnie wzmocnieniu obrony wschodniej flanki – przekonywał Donald Tusk.
Przepisy zobowiązują Polskę do odbudowy co najmniej 30 proc. siedlisk przyrodniczych w ciągu najbliższych sześciu lat, a do 2050 roku – 90 procent. Odtworzone mają zostać lasy, łąki, tereny podmokłe, rzeki i jeziora. Jeśli będzie to realizowane przy granicy, oznacza to ingerencję w tereny chronione.
– Nie wiem, jak premier Tusk ma zamiar np. na terenach Natura 2000, na terenach podmokłych objętych systemem Natura 2000, realizować linię obrony – podkreślił poseł Paweł Sałek.
Realizacja tzw. unijnego prawa o zasobach przyrodniczych w innej formie także budzi kontrowersje. Według wyliczeń ekspertów zalanych może być nawet 400 tysięcy hektarów torfowisk i terenów rolnych. Implementacja może dotknąć także Lasy Państwowe, co uderzy w polską gospodarkę leśną.
TV Trwam News



