Prof. P. Skrzydlewski: Urzędnik państwowy niczego nikomu nie da, czego by wcześniej komuś nie zabrał lub w jakiś sposób od innych ludzi pożyczył, a może nawet ukradł. Państwowość etatystyczna jest zawsze antypersonalistyczna i ostatecznie skazana na zagładę

Etatyzm oraz biurokracja wzmocniły się w Polsce jeszcze bardziej, gdy dostaliśmy się pod wpływ Unii Europejskiej, gdzie wymyślone prawo już wszystko ogarnia i reguluje. Urzędnik unijny jest czymś na wzór duszy, woli, rozumu ,a może nawet samego Boga. Doszło do tego, że bunt czy jakakolwiek forma przeciwstawiania się temu urzędnikowi jest traktowana jako coś haniebnego. Nie dajmy się zwariować, urzędnik państwowy niczego nikomu nie da, czego by wcześniej komuś nie zabrał lub w jakiś sposób od innych ludzi pożyczył, a może nawet ukradł (…). Państwowość etatystyczna jest zawsze antypersonalistyczna i ostatecznie skazana na zagładę. Potrzebujemy silnego państwa, ale nie etatystycznego, zdeprawowanego silnymi marzeniami budowy raju na ziemi – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” emitowanym na antenie Radia Maryja.

P. Konieczny: W ochronie naszego rynku rząd powinien zająć się tym, by w sklepach wielkopowierzchniowych były mechanizmy, które pozwolą na sprzedaż 60-70 proc. produktów wyprodukowanych przez polskie rolnictwo

Sklepy wielkopowierzchniowe, które mamy, są często niemieckie albo portugalskie i nie płacą na miejscu podatku, tylko te pieniądze trafiają za granicę. One raczej nie są inwestowane w naszym kraju, a jeżeli już są, to w bardzo niewielkim stopniu pod budowanie kolejnego punktu, który nadal jest zwolniony z różnego rodzaju podatków. Te pieniądze nam wypływają. Poza Dino nie mamy w tej chwili solidnej i stabilnej sieci, gdzie moglibyśmy kupić polskie produkty. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że w ochronie naszego rynku rząd powinien zająć się tym, by w sklepach wielkopowierzchniowych były mechanizmy, które pozwolą na sprzedaż 60-70 proc. produktów wyprodukowanych przez polskie rolnictwo. My produkujemy żywność, która jest bardzo zdrowa. Choć jest droższa, to często jest lepszej jakości niż produkty, które są importowane – mówił Piotr Konieczny, rolnik z województwa dolnośląskiego, członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sen. J. Chróścikowski: Zakaz hodowli zwierząt na futra to początek do ograniczenia hodowli wszystkich zwierząt

W uzasadnieniu ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra zapisano, że to początek do ograniczenia hodowli wszystkich zwierząt. Taki jest trend w Unii Europejskiej wychodzący szczególnie od tych, którzy chcą zakazywać spożywania mięsa. Mówi się o futerkach, ale będzie to szło dalej. Wielu rolników przez duże trudności w hodowli wycofuje się z niej. Będziemy importerem, bo już dziś importujemy duże ilości trzody chlewnej – zaznaczył senator Jerzy Chróścikowski z Prawa i Sprawiedliwości, zastępca przewodniczącego senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[Jestem w Kościele] Między miłością a prawdą. Duszpasterstwo LGBT+

„Moje dziecko jest LGBT+. Po pierwsze i najważniejsze: Kocham Cię…” – to hasło rekolekcji dla rodziców dzieci homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych, które mają się odbyć w przyszłym roku, a które wywołały skrajne emocje. Można sprowadzić je do dwóch stanowisk: miłość bez prawdy kontra prawda bez miłości. Oczywiście to fałszywa alternatywa, bo można znaleźć w tym złoty środek.

Mec. R. Dorosiński: Koalicja rządząca, a dokładnie Ministerstwo Cyfryzacji, pod pozorem wdrażania przepisów unijnych, chce przemycić rozwiązanie, które w żaden sposób nie jest nam narzucane, a będzie oznaczało, że urzędnik otrzyma możliwość cenzurowania treści w internecie

Polska jest zobowiązana do wdrożenia rozporządzenia, natomiast nie ma w nim obowiązku wprowadzenia mechanizmów, które znalazły się w projekcie ustawy mającym wprowadzić to rozporządzenie unijne. Innymi słowy koalicja rządząca, a dokładnie Ministerstwo Cyfryzacji, pod pozorem wdrażania przepisów unijnych chce przemycić rozwiązanie, które w żaden sposób nie jest nam narzucane, a będzie oznaczało, że urzędnik otrzyma możliwość cenzurowania treści w internecie, co stanowi zagrożenie dla fundamentalnej dla demokracji wolności słowa. To działanie z jednej strony budzi niepokój, ale z drugiej strony jakoś nie zaskakuje, biorąc pod uwagę, iż ten sam rząd jeszcze nie dawno próbował znowelizować Kodeks karny, tak aby wprowadzić tam przepisy o tzw. mowie nienawiści – mówił mec. Rafał Dorosiński, członek zarządu Instytutu Ordo Iuris, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Kto ma prawo żądać od nas PESEL?

59 proc. Polaków nigdy nie sprawdzało, kto ma prawo żądać od nich numeru PESEL – wynika z badania ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów. Udostępnienie takich danych podmiotom, które nie mają wdrożonych odpowiednich zabezpieczeń grozi np. ich wyciekiem w niepowołane ręce – zaznaczono.