fot. Tomasz Strąg

PO zarzuca reszcie opozycji, że niedostatecznie wsparła R. Trzaskowskiego w II turze wyborów prezydenckich

Prezydent Andrzej Duda przez kolejne pięć lat będzie pełnił funkcję głowy państwa. Jak poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza, obecny prezydent uzyskał 51,03 proc., jego konkurent Rafał Trzaskowski z Platformy Obywatelskiej – 48,97 proc. Według Platformy, Rafała Trzaskowskiego niedostatecznie wspierała opozycja.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy prezydent Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, o czym poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

– Pan Andrzej Sebastian Duda – 10 440 648 głosów, to jest 51,03 proc. głosów ważnych. Pan Rafał Kazimierz Trzaskowski – 10 018 263 głosy, to jest 48,97 proc. liczby głosów ważnych – oznajmił Sylwester Marciniak.

Frekwencja w II turze wyborów była wyższa niż w I turze. Do urn udało się 68,18 proc. uprawnionych do głosowania.

– Ustanowili rekord frekwencji w wyborach prezydenckich w XXI wieku – podkreślił Sylwester Marciniak.

Prezydent Andrzej Duda wygrał w sześciu województwach Polski, przede wszystkim na Podkarpaciu. Rafał Trzaskowski najwięcej głosów uzyskał na Pomorzu. Prezydent Andrzej Duda wygrał wśród mieszkańców wsi, Rafał Trzaskowski w miastach. Za granicą na Andrzeja Dudę wskazała Polonia w USA. W Wielkiej Brytanii Polacy wybrali Rafała Trzaskowskiego.

To były inne wybory – zauważa socjolog Mariusz Sieraczkiewicz.

– Na pewno mieliśmy do czynienia trochę z powtórką z wyborów z 1989 roku, gdzie było to głosowanie ze strony wyborców Rafał Trzaskowskiego bardziej „przeciw” niż „za” – wskazuje Mariusz Sieraczkiewicz. 

Andrzej Duda wygrał, choć około 80 proc. wyborców Szymona Hołowni, Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka Kamysza poparło w II turze Rafała Trzaskowskiego. Według byłego szefa PO Grzegorza Schetyny, byli kandydaci opozycji nie zaangażowali się w pełni w kampanię Rafała Trzaskowskiego. To nie jest odosobnione stanowisko w PO.

– Spodziewaliśmy się istotnie więcej ze strony PSL-u i ze strony pana Hołowni – otrzymaliśmy mniej – zauważa senator PO Bogdan Klich.

Oskarżenia odrzuca poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.

– Robert Biedroń od razu w dzień po pierwszej turze, w następnym dniu, wsparł Rafała Trzaskowskiego. Apeluję do KO – najpierw się uderzcie w piersi i przeanalizujcie powody tej porażki – zaznacza Dariusz Wieczorek.   

Jak przyznaje członek sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego posłanka Agnieszka Pomaska, nie zwracano się do Roberta Biedronia o poparcie.

– Główną przeszkodą w tych wyborach był brak czasu i krótka kampania – twierdzi Agnieszka Pomaska.

Problemu nie widzi PSL. Jak mówi rzecznik partii Miłosz Motyka, ludowcy do samego końca kampanii nie poparli żadnego z kandydatów.

– My od początku mówiliśmy że nasi wyborcy wiedzą, jak się zachować. Zachowają się przyzwoicie. Przytłaczająca większość z nich zagłosowała na Rafała Trzaskowskiego, więc myślę, że Grzegorz Schetyna powinien szukać przyczyny porażki u siebie – wskazuje Miłosz Motyka.   

Swojego poparcia dla żadnego z kandydatów nie wyraził również były kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak. 48.5 proc. jego wyborców poparło Rafała Trzaskowskiego.

To źle świadczy o samej Konfederacji – zauważa poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

– Jesteśmy światopoglądowo zbliżeni i dlatego, cokolwiek by się nie działo, powinniśmy utrzymywać dobre relacje i jeśli zdarzy się taka sytuacja jak II tura wyborów, to już nikt nie powinien mieć wątpliwości, za kim należy się w takiej sytuacji opowiedzieć – uważa Bartłomiej Wróblewski.

Andrzeja Dudę poparło Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości i jego prezes Robert Bąkiewicz. Krzysztof Bosak, pomimo wielu zarzutów do rządu, nie wyklucza koalicji z PiS.

– Prawda jest taka, że w demokracji nie wyklucza się niczego. Natomiast – moim zdaniem – czas na jakiekolwiek rozmowy jest po wyborach parlamentarnych, a wybory parlamentarne mamy w 2023 roku – zaznacza Krzysztof Bosak.

Jak mówi socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski, Konfederacja jest wewnętrznie podzielona i niewykluczony jest jej rozłam przed wyborami parlamentarnymi.

– Przypomnę, że kiedy wybierano kandydata na prezydenta właśnie z szeregów Konfederacji, to różnica pomiędzy panem Krzysztofem Bosakiem a panem Grzegorzem Braunem była nieduża – zauważa dr Mirosław Boruta Krakowski. 

Uroczystość wręczenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie  wyników wyborów prezydenckich odbędzie się 21 lipca na Zamku Królewskim w Warszawie.

TV Trwam News

drukuj