PAPIEŻ POLAK
Polska między historią a geopolityką
Historyczne konklawe, które dokonało wyboru Karola Wojtyły 16 października 1978 roku, spowodowało emocje i szok. Z jednej strony większość Polaków padała sobie w ramiona na ulicach, placach, w kościołach – jak Polska długa i szeroka. Z drugiej strony zaprzedani Rosji Sowieckiej komuniści zamartwiali się, co mają robić, do jakiego stopnia mogą udawać, że podzielają entuzjazm Narodu. Znakomicie wyrażał to ówczesny kawał polityczny:
Nazajutrz po konklawe dzwoni z Kremla zirytowany Breżniew i grubymi rosyjskimi przekleństwami zapytuje Gierka, jak mógł dopuścić do tego, że Polak został Papieżem. Przerażony Gierek broni się: „ależ towarzyszu Breżniew to jest wasza wina, a nie nasza. W 1944 roku, kiedy zajmowaliście Lwów i Wilno, należało jeszcze zająć Wadowice”.
Wtedy myślałem, że był to jedynie kawał. Dzisiaj wiem znacznie więcej. Oto wkrótce po 16 października został wezwany do Moskwy generał Witalij Pawłow – oficjalny szef rezydentury KBG w Warszawie. Osławiony Jurij Andropow – przewodniczący KGB i komunistyczny zbrodniarz w jednej osobie zapytał wprost Pawłowa: „Jak mogliście dopuścić do wyboru na papieża obywatela kraju socjalistycznego?”. Rezydent zaś odpowiedział: „Towarzysz przewodniczący powinien zapytać o to bardziej w Rzymie niż w Warszawie”. Ten dialog dwóch generałów KGB przytacza w oparciu o wiarygodne źródła autor monumentalnej biografii Jana Pawła II pt. „Świadek nadziei” George Weigel. Przypomina też obawy Papieża Pawła VI o bezpieczeństwo przyszłego konklawe, gdyż „…założenia Andropowa, iż można było coś zrobić, aby zapobiec wyborowi Wojtyły, mogły mieć podstawy”.
Sam generał Pawłow w swych cynicznie szczerych pamiętnikach charakteryzuje Papieża z Krakowa jako wojującego antykomunistę. Dodaje zaraz potem, że on sam dobrze znał postać kardynała Wojtyły, znał bowiem materiały operacyjne MSW i SB. Swoją drogą ciekawe, który z „polskich” polityków i generałów dostarczał sowieckiemu rezydentowi „polskie” materiały operacyjne na Karola Wojtyłę? Jaruzelski, Kania, Kiszczak? Na ile te materiały zostały wykorzystane do zbrodni zamachu na życie Jana Pawła II w maju 1981 roku? Sumienie demokracji rosyjskiej, wieloletni więzień KGB, uczony i badacz tajemnic Kremla – Władimir Bukowski nie ma wątpliwości: „To właśnie Andropow zorganizował zamach na Jana Pawła II, bo przecież okazało się, że miał rację!”.
Racja zaś polegała na tym, że Polski Papież był zagrożeniem dla komunistycznego imperium. Papieskie „NIE LĘKAJCIE SIĘ!” każdy interpretował po swojemu. Ale ludzie przestali się bać, każdy po swojemu. Strach bowiem czyni człowieka więźniem, a nadzieja daje mu wolność. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia, kiedy w samotności odsiadywałem 10 lat więzienia na Rakowieckiej i w Barczewie. Przestali się bać Polacy, Czesi, Niemcy, Słowacy, Węgrzy. Aż runęło imperium, a Ojciec Święty cudem przeżył zamach i cudem odmienił oblicze ziemi.
Gdy z perspektywy już prawie 30 lat spoglądam na dzień 16 października, to mam głęboką świadomość, że była to data historyczna, wręcz epokowa w dziejach nie tylko Polski i Polaków, ale całego świata. Tylko dzisiaj czasami mam problem, gdy tłumaczę moim studentom – pokoleniu JP II, że Karol Wojtyła nie dlatego był wielki, że był Papieżem, ale był wielki i dlatego Papieżem został 16 października 1978 roku.
