Odszedł ostatni obrońca Westerplatte
Wczoraj po południu zmarł mjr Ignacy Skowron, kawaler Orderu Virtuti Militari, który 1-7 września 1939 roku bronił Westerplatte.
– To była postać wyjątkowa, chociażby z tego powodu, że był to już ostatni żyjący obrońca Westerplatte. Mimo podeszłego wieku – skończył przecież 97 lat – był człowiekiem bardzo zaangażowanym w budowę Muzeum Westerplatte – mówi Mariusz Wójtowicz-Podhorski, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, były pełnomocnik wojewody pomorskiego ds. rewitalizacji Westerplatte. Jak zaznacza, major Skowron wystosował w tym roku nawet apel do władz, wzywający do zintensyfikowania prac nad budową tej placówki. Choć w 2009 r. osobiście podpisał jego akt erekcyjny, to do tej pory ani resort kultury, ani władze Gdańska nie zrobiły nic w tej sprawie. W liście wysłanym m.in. do prezydenta Gdańska Ignacy Skowron pisał m.in.: „Jako ostatni żyjący z tych, którzy walczyli na Westerplatte, zwracam się do Państwa z apelem o pomoc i wsparcie wspólnej idei, jaką jest zbudowanie na Westerplatte (…) nowoczesnego muzeum, pod którego dachem znajdą się pamiątki po obrońcach Westerplatte i walkach w 1939 roku. Wierzę, że każdy, komu leżą na sercu sprawy Polski, jej historii oraz dziedzictwa historycznego i kulturowego, okaże swoją pomoc przy budowie Muzeum Westerplatte, bo pomocy takiej zabrakło ze strony instytucji, których konstytucyjnym obowiązkiem jest odpowiedzialność za rozwój tego rodzaju ważnych obywatelskich i patriotycznych inicjatyw”. – Major chciał mieć tę świadomość, że historia Westerplatte nie zostanie gdzieś pogrzebana, zakryta jakimiś pomnikami, tylko cały czas będzie żyła. Poprzez jego śmierć na pewno zamknął się dziś ważny rozdział historii. Był to ostatni człowiek, który widział to, co 1 września 1939 roku działo się na Westerplatte, przeżywał to i pamiętał o tym. Zapamiętam go jako niezwykle serdecznego człowieka przedwojennej „marki” – mówi Wójtowicz-Podhorski. Major zmarł w niedzielę o godz. 13.30. Jak informuje Zofia Wieczorek-Nowak, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy i Sympatyków 4. Pułku Piechoty z Kielc, do którego należał major Skowron, w ostatnim czasie stan jego zdrowia uległ gwałtownemu pogorszeniu. – Właśnie przed chwilą rozmawiałam z rodziną pana majora na temat jego pogrzebu. Odbędzie się w środę o godz. 14.00 w Brzezinach pod Kielcami. W poniedziałek poinformuję władze wojskowe, aby pogrzeb odbył się z pełnym ceremoniałem wojskowym, bo major Skowron był kawalerem Orderu Virtuti Militari. Odznaczył go nim w 2010 r. prezydent Lech Kaczyński – podkreśla Wieczorek-Nowak. – Był wielkim patriotą, zawsze pamiętał o swoich kolegach. Kiedy dwa lata temu zmarł kapitan Władysław Stopiński, major nie mógł być na jego pogrzebie, bo leżał w szpitalu. Ale prosił, abym w jego imieniu złożyła wieniec „dla kolegi, towarzysza broni z Westerplatte” – wspomina Wieczorek-Nowak. Major Ignacy Skowron z wielkim wzruszeniem wracał do koszarów, w których kiedyś służył. Dużym przeżyciem były też dla niego odprawy 4. Pułku, organizowane od 2009 r. na Westerplatte. – Szkoda, że odszedł właśnie teraz, przed 1 września. Koledzy, którzy byli w Kielcach ostatnio i rozmawiali z majorem, mówili, że spokojnie dożyje setki – mówi Mariusz Wójtowicz-Podhorski. Major Ignacy Skowron urodził się 24 lipca 1915 r. w Osinach. Przed powołaniem do wojska służył dorywczo w gospodarstwach rolnych, a od 1936 r. pracował w młynie „Kłos” koło Kadzielni. Służbę wojskową odbywał w latach 1938-1939 w 4. Pułku Piechoty Legionów w Kielcach, skąd jako starszy legionista przyjechał na Westerplatte 31 marca 1939 roku. 20 maja 1939 r. awansowany został do stopnia kaprala. W czasie obrony walczył w wartowni nr 2. Po kapitulacji Westerplatte Skowron trafił do niemieckiej niewoli, w której przebywał do listopada 1940 roku. Po wojnie pracował na kolei. Ostatnie lata życia spędził w Kielcach pod opieką rodziny.
