Oczekuję naprawienia krzywdy
Z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, założycielem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Wojciech Wybranowski
„Ponieważ do tej pory taka skarga [na WSKSiM] nie wpłynęła, nie podjęłam decyzji o tym, by kontrola w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu została przeprowadzona” – pisze minister Barbara Kudrycka w odpowiedzi na interpelację posła Zbigniewa Girzyńskiego. Czyli jeśli nie ma skarg, trzeba je jakoś sprowokować? I po co?
– Cała sprawa ma wiele aspektów. Pierwszy i najważniejszy to zachęcenie wprost do tego, by pisać przeciwko nam donosy. To taka typowa dla dawnego systemu próba produkcji donosicieli. Cóż, są to metody bardzo lewicowe, metody tych, którzy zawsze jakąś rewolucję prowadzili; jak nie było walki klas, to ją wywoływali. Typowe marksistowsko-komunistyczne metody. To, że pani minister powiedziała, iż nie ma żadnych donosów i dlatego nie będzie kontroli – to jedno, ale może warto, by pani minister pomyślała o naprawie wyrządzonej krzywdy.
Wypowiedź minister Kudryckiej i jej sugestie nie były niczym innym niż wyrabianiem złej opinii Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, i to przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego, bez żadnych podstaw w rzeczywistości. Podobnie negatywną opinię usiłował wyrobić nam jeden z posłów SLD, takie nastawienie wykazywali również inni posłowie Platformy Obywatelskiej. Rozszerzanie niechęci za pomocą pomówień, sugestii niezgodnych z prawdą, niszczenie dobrej opinii, autorytetu – to się wpisuje w walkę klas. Widać, że nie ma pozytywnego programu, budowania, tylko walka, permanentna rewolucja. Widzę, że to dokonuje się obecnie w Polsce. Cały czas zamiast budowania, naprawy państwa, dokonuje się ataków jeden na drugiego, odbierania dobrego imienia, a nie widać pozytywnego działania dla społeczeństwa. A przecież w Polsce jest tyle dobrego do zrobienia. Powinniśmy budować, a nie niszczyć.
Spodziewa się Ojciec, że minister Kudrycka publicznie przeprosi za swoje sugestie zawarte w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”?
– Oczekiwałbym naprawienia krzywdy. To, co zrobiła minister Kudrycka, nie było niczym innym – podkreślę jeszcze raz – niż usiłowaniem odebrania uczelni dobrego imienia. Chodziło o to, by popsuć nam opinię. Zresztą nie tylko takie działania są prowadzone. Pani Kudrycka chce odebrać uczelni środki już przyznane nam przez poprzedni rząd. Nasze projekty odnośnie do funduszy unijnych były zrobione na bardzo wysokim poziomie merytorycznym; taką opinię wystawili im wybitni, światowej klasy specjaliści. I pani minister Kudrycka pierwsze, co zrobiła, to – by ukryć, że chodzi o uderzenie w naszą uczelnię – wstrzymała procedurę przyznania dotacji dla trzydziestu szkół wyższych. W tym też bierze udział, co ciekawe, pani Danuta Huebner. Jak patrzę na te działania, to widać, że mają one rodowód komunistyczny, wpisują się w walkę z patriotami polskimi i katolikami. Chodzi o to, żebyśmy stali się poprawnymi politycznie, żebyśmy weszli w nurt tak myślących, a jak nie – to się nas zniszczy.
Minister nauki przyznała, że nie ma podstaw do wypowiadania negatywnych opinii na temat WSKSiM. Nie dziwi Ojca, że nie stać pani minister na to, by publicznie powiedzieć „przepraszam”?
– Nie tylko nie ma słowa przepraszam, ale ta interpelacja jest skierowana do pana posła Girzyńskiego. A chciałbym zwrócić uwagę, że przedtem słowa pani minister były tak wypowiedziane, by zostały nagłośnione przez liberalne media. Pamięta pan przecież, jak głośno było o tym, że w naszej uczelni ma być przeprowadzona kontrola, że minister Kudrycka chce „zbadać nieprawidłowości”. Teraz, gdy okazuje się, że żadnych nieprawidłowości nie ma, sprawę zamiata się pod dywan. Ale stało się tak jak z rozsypanym pierzem z poduszki. Teraz proszę to pierze pozbierać. Zaatakowano i obrażono nas publicznie, więc oczekujemy publicznego sprostowania i przeprosin. Uważam, że w ramach zadośćuczynienia wszędzie tam, gdzie pojawiały się nieprawdziwe sugestie minister Kudryckiej na temat WSKSiM, powinny zostać opublikowane przez nią sprostowanie i wyjaśnienia. Zrobiła nam krzywdę i powinna ją naprawić.
Dziękuję za rozmowę.
