fot. PAP

Nowa minister planuje wprowadzić zajęcia z tzw. seks edukacji

Nowa minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska chce wprowadzić do szkół, budzące wiele kontrowersji, demoralizujące dzieci i młodzież zajęcia z tzw. seks edukacji.

Według planów uczniowie będą mogli uczestniczyć w jednej z kilku ścieżek. Jedni będą uczęszczać na „konserwatywne” zajęcia, na których poznają naturalne metody regulowania poczęcia. Druga grupa uczniów pozna metody antykoncepcji, a jeszcze inni będą rozmawiać np. o homoseksualizmie.

 To kontynuacja postępowania poprzedniej minister edukacji i polityki rządu PO – alarmuje poseł PiS Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista. Poseł dodaje, że jakiegokolwiek rodzaju zajęcia z tzw. seks edukacji, świadczą o absolutnym lekceważeniu.

– Wprowadzanie jakichś seks edukacji, genderowych odprysków, odbywa się w Polsce wbrew konstytucji, woli rodziców i przede wszystkim bezprawnie. Pani minister, ani nikt inny, nigdy nie podał żadnej podstawy prawnej, w oparciu o którą to miałby robić. To, że robi to Unia, która nie ma żadnego prawa ingerowania w sprawy moralno-obyczajowe państwa członkowskiego, nie znaczy, że mamy robić my. Jeżeli się to odbywa, to jest to naruszenie przepisów traktatowych. To nie może być żadna podstawa. W Polsce mamy konstytucję, która jest ponad prawem unijnym, która wyraźnie zastrzega dla rodziców prawa do wychowania. W preambule, w Konstytucji Rzeczpospolitej mamy zapisany chrześcijański system wartości – zaznacza poseł PiS Krystyna Pawłowicz.

To rodzice mają prawo wychowania dzieci, a minister Joanna Kluzik-Rostkowska poprzez swoje działania demoralizuje uczniów – zwraca uwagę poseł Krystyna Pawłowicz.

– Pani minister demonstruje swoją niechęć do Kościoła. Pytam, czy ona w ogóle ma prawo być ministrem edukacji w państwie, które konstytucyjnie jest państwem chrześcijańskim? Te działania, które są podejmowane, są działaniami, przez które rodzice powinni przede wszystkim protestować. Jakiekolwiek rozdzielenie, z większym czy mniejszym zakresem demoralizacji, cały czas tą demoralizacją pozostaje. Rodzice mają prawo wychowania dzieci. Elementy nauki o rodzinie, powinny uwzględniać przekonania większości polskiego społeczeństwa – dodaje Krystyna Pawłowicz.

RIRM

drukuj