
Niemcy: były strażnik obozu koncentracyjnego Sachsenhausen może stanąć przed sądem
Sąd okręgowy w Hanau (Hesja) może ponownie rozpatrzyć sprawę przeciwko byłemu strażnikowi obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. W maju sąd odmówił wszczęcia postępowania, uznając, że mężczyzna nie jest zdolny do stawienia się przed sądem, jednak decyzja ta została teraz uchylona.
Prokuratura w Giessen odwołała się od decyzji sądu okręgowego w Hanau. Wyższy sąd regionalny (OLG) we Frankfurcie nad Menem wezwał teraz sąd okręgowy do przeprowadzenia dalszych badań dotyczących zdolności oskarżonego do stawienia się przed sądem. W opinii OLG raport biegłego zawierał kilka braków.
Prokurator generalny we Frankfurcie, Torsten Kunze, z zadowoleniem przyjął decyzję o ponownym dokładnym zbadaniu zdolności oskarżonego do stawienia się przed sądem.
„Jeśli postępowanie główne zostanie wszczęte, może to być ostatni proces tego rodzaju, co podkreśla historyczne znaczenie tego postępowania” – stwierdził Kunze, cytowany przez agencję dpa.
„Jest teraz szansa, że proces może się odbyć. Nie jest to jednak pewne” – powiedział dpa Nils Lund, rzecznik prasowy prokuratury.
Ze względu na zaawansowany wiek oskarżonego, badanie musi zostać przeprowadzone w trybie pilnym. Sąd okręgowy nie wyznaczył jednak żadnego terminu.
Sąd okręgowy w Hanau stwierdził, że dalsze badania wymagane przez OLG „z pewnością potrwają kilka miesięcy, więc nie można oczekiwać nowej decyzji sądu okręgowego w krótkim terminie” – napisała dpa.
W sierpniu 2023 r. prokuratura w Giessen oskarżyła byłego członka SS o pomocnictwo w zamordowaniu ponad 3,3 tys. osób. Mężczyzna, który ma obecnie 100 lat, od lipca 1943 roku do lutego 1945 roku pełnił funkcję strażnika w obozie koncentracyjnym pod Berlinem.
Według danych Miejsca Pamięci i Muzeum Sachsenhausen w latach 1936-1945 w obozie tym więziono ponad 200 tys. osób. Dziesiątki tysięcy więźniów zginęły z powodu głodu, chorób, pracy przymusowej, eksperymentów medycznych i maltretowania lub stało się ofiarami systematycznej eksterminacji.
Wśród więźniów KL Sachsenhausen byli liczni Polacy, m.in. krakowscy uczeni pojmani przez Niemców 6 listopada 1939 r. w akcji wymierzonej w profesorów uniwersyteckich (Sonderaktion Krakau). Po aresztowaniu w 1943 r. i przesłuchaniach w Berlinie, Niemcy umieścili w KL Sachsenhausen gen. Stefana Roweckiego „Grota”, komendanta głównego Armii Krajowej.
PAP


