Fot. PAP

Nie święto, lecz maskarada

Osoby zasłużone w działalności na rzecz rozwoju wolnych mediów w Polsce zostały odznaczone Orderami Odrodzenia Polski i Krzyżami Zasługi przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wśród wyróżnionych znaleźli się ludzie, których działalność na rzecz wolności mediów w Polsce jest bardzo wątpliwa.

– Wczorajsze uroczystości w Pałacu Prezydenckim to spotkanie kółka wzajemnej adoracji. Było to nie święto, ale maskarada wolności słowa. Przyznane odznaczenia – jak zaznaczył prezydent – miały podkreślić zasługi wyróżnionych osób dla rozwoju polskich, wolnych i demokratycznych mediów. Tymczasem niektóre nazwiska, jakie znalazły się wśród wyróżnionych, pozostawiają wiele do życzenia, a ich zasługi są wprost przeciwne do tych, które wymieniał Komorowski – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Elżbieta Kruk (PiS), członek sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 2006-2007.

Najwyższe odznaczenie – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski – otrzymał obecny prezes Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski. Natomiast wśród odznaczonych Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski znalazł się m.in. Tomasz Kurzewski – szef ATM.

Złoty Krzyż Zasługi otrzymała m.in. Agnieszka Ogrodowczyk, dyrektor departamentu KRRiT. Odgrywa ona ważną rolę w procesie przyznawania koncesji na nadawanie cyfrowe, który wzbudza ogromny sprzeciw i wiele wątpliwości wśród milionów osób. O sprawie Ogrodowczyk wielokrotnie informował „Nasz Dziennik”, m.in. w artykułach pt. „Prokuratura wezwie Ogrodowczyk” czy „Nadawcy staną przed komisją?” .

– Zwróćmy uwagę, że wyróżnieni zostali szefowie mediów głównego nurtu w Polsce, a to nie one są wyznacznikiem wolności mediów. Wprost przeciwnie – wyraźnie widać tu monopol informacyjny, brak konkurencji, często manipulowanie, a nie informowanie. Nie zostali wyróżnieni i docenieni ci, którzy są tak naprawdę zasłużeni – wskazała poseł Kruk.

Była przewodnicząca KRRiT przypomniała, że „Andrzej Siezieniewski, obecnie prezes Polskiego Radia, zasłużył się tym, że wydał publiczne pieniądze na przedziwne i skandaliczne świętowanie 2 maja, czyli Dnia Flagi, przez prezydenta Komorowskiego”.

– Można podejrzewać, że Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski trafił do rąk Siezieniewskiego jako wyraz wdzięczności za czekoladową kurę zamiast polskiego orła w koronie. Jak widać, „orzeł dalej może” – podkreśliła nasza rozmówczyni.

Jednocześnie wskazała, że „odznaczenie Tomasza Kurzewskiego, szefa ATM, spółki, która otrzymała koncesję na MUX-1 bez spełnienia wymaganego kryterium, sprawia, że coraz więcej spraw i działań układa się w całość”.

– Krajowa Rada rozłożyła ATM opłatę koncesyjną na 114 rat bez uzasadnienia. Niedawno ujawniono, że politycy PO w ATM zostawili z publicznych pieniędzy 790 tys. złotych. To kolejny dowód, że mieliśmy do czynienia z imprezą „królika i jego znajomych” – dodała Kruk.

Uroczystość u prezydenta Komorowskiego odbywała się pod hasłem: „Wygraliśmy batalię o wolne słowo w Polsce”. Sam prezydent podkreślał, że „odznaczenia to podziękowanie i podkreślenie zasług dla rozwoju polskich, wolnych i demokratycznych mediów”.

Tymczasem od blisko dwóch lat trwa nieustanna walka o zaprzestanie dyskryminacji milionów katolików w Polsce upominających się o Telewizję Trwam na cyfrowym multipleksie.

Pod listem protestacyjnym podpisało się ponad 2,5 mln osób. W obronie tej katolickiej stacji organizowane są setki marszów i manifestacji w kraju i poza jego granicami. Również polscy biskupi i parlamentarzyści wyrażali swoje stanowiska w tej kwestii. Tymczasem ten głos pozostaje „zbyt słaby”, by dostrzegli go decydenci, w tym także prezydent.

– Prezydenckie odznaczenia są przyznawane w czasie, kiedy trwa walka o Telewizję Trwam. Jak można mówić o wolności mediów i zapewniać o niej przy trwającej blisko dwa lata batalii o zaprzestanie dyskryminowania tej katolickiej stacji? Właśnie ta walka i działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wyraźnie pokazują, jaki ogromny problem stanowi w Polsce wolność słowa i mediów – zaznaczyła poseł Elżbieta Kruk.

Przyjęcia odznaczenia z rąk Bronisława Komorowskiego odmówił redaktor Wojciech Reszczyński. – Trudno było mi sobie wyobrazić siebie w roli odznaczonego w sytuacji, kiedy Telewizja Trwam jest prześladowana i otrzymała odmowę od tejże Krajowej Rady na nadawanie. To jest rzecz, której nie da się w żaden sposób pogodzić – istnienie Krajowej Rady z jej dyskryminacyjnymi decyzjami. Tak więc sprawa jest prosta, ale niewykluczone, że inni ludzie nie będą mieć takiego dylematu – tłumaczył swoją odmowę na antenie Radia Maryja red. Reszczyński.

Izabela Kozłowska

drukuj