Negatywne skutki nieograniczonego dostępu dzieci do urządzeń elektronicznych
Pedagodzy przestrzegają rodziców przed negatywnymi skutkami, jakie niesie nieograniczony dostęp dzieci m.in. do smartfonów czy komputera. Krótkowzroczność, problemy z koncentracją czy zaburzenia rozwoju mowy – to tylko niektóre z nich.
Wielu rodziców już od najmłodszych lat udostępnia dzieciom smartfony lub puszcza bajki na telewizorze. Jest to najprostsze rozwiązanie, gdy opiekunowie chcą zrobić coś w domu czy też prowadzą auto. Skutki takiego postępowania są jednak zgubne. Pedagodzy wskazują, że dzieci uzależniają się od ekranu i prezentowanych treści.
Nauczycielka Jolanta Białoskórska zauważa, że ciągły dostęp do ekranu powoduje u dzieci problemy z koncentracją i prowadzi do upośledzenia kompetencji społecznych. Dzieci mają również problem z krótkowzrocznością. Co więcej, nie rozwija się wyobraźnia przestrzenna. Kolejną kwestią, na którą zwraca uwagę Jolanta Białoskórska, jest rozwój mowy.
– Dziecko, oglądając różne filmiki czy grając w gry, nie ćwiczy mowy. Jest to odbiór bierny. Gdy w wieku 7-8 lat takie dziecko przychodzi do rodziców czy nauczycieli, nie potrafi zbudować całego zdania. Zamiast np. o poprosić o grę, mówi tylko „grę” – wskazuje Jolanta Białoskórska.
U starszych dzieci mogą pojawić się z kolei problemy związane z nieograniczonym dostępem do mediów społecznościowych. Nauczycielka mówi, że dzieci uzależniają się od tzw. lajków. Cały czas sprawdzają telefon, aby nie zostać pominiętym, odrzuconym.
RIRM



