Nasilają się ataki hakerów

Sieć hakerów tzw. Ważka – atakuje operatorów sieci elektrycznych, producentów sprzętu i energii, a także firmy zarządzające rurociągami. O sprawie napisał jeden z dzienników.

Najwięcej w Hiszpanii i USA, podobnie we Francji, Włoszech i Niemczech. Co dwudziesty atak grupy był skierowany przeciwko przedsiębiorstwom w Polsce.

Według jednej z firm działania grupy hakerów to głównie szpiegostwo przemysłowe, które mogło służyć do aktów sabotażu. Większość polskich firm z sektora energetycznego i paliwowego zaprzecza temu, że stały się celem ataków. Niektóre spółki przyznają jednak, że doszło do prób włamania.

Bezpieczeństwo energetyczne to już nie tylko zapewnienie dostaw surowca, ale dziś musi to być zaawansowana walka z cyberprzestępczością – zauważył poseł Maks Kraczkowski.

– Tego typu ataki są coraz częstsze i śmielsze. Pochodzenie przestępców może być bardzo różne. Wiele źródeł wskazuje Europę wschodnią i naszych bliższych lub dalszych wschodnich sąsiadów. Tego niebezpieczeństwa nie należy bagatelizować. Zarówno przedsiębiorstwa energetyczne przesyłowe jak i być może z czasem inne ważne strategicznie z punktu widzenia polskiej energetyki firmy, mogą stawać się coraz częstszym atakiem hakerów, czy zorganizowanych grup przestępczych. Pytanie nie dotyczy tego kiedy zdarzą się ataki, ale czy za tymi atakami będą stały jakieś organizacje ponadnarodowe, czy być może zorganizowane grupy wspierane pieniędzmi jakichś państw– zaznaczał Maks Kraczkowski.

Według firm zajmujących się bezpieczeństwem sieci, za trwającym 18 miesięcy atakiem, stoi świetnie zorganizowana grupa Dragonfly – Ważka. Wiadomo, że hakerzy działali w regularnym czasie pracy. Strefa czasowa lokalizacji wskazuje na Europę Wschodnią. Sygnatura czasowa wskazuje na przesunięcie o cztery godziny wobec czasu uniwersalnego, zatem może to być Rosja, ale też Arabia Saudyjska i inne kraje. Na rosyjskie pochodzenie Ważki wskazują w plikach teksty pisane cyrylicą.

RIRM  

drukuj