fot. twitter.com

Ministerstwo Pracy Rozwoju i Technologii podtrzymuje propozycję przywrócenia handlu w niedziele

Ministerstwo Pracy Rozwoju i Technologii podtrzymuje propozycję przywrócenia niedziel handlowych na czas epidemii. Takie rozwiązanie, jak na razie, nie uzyskało akceptacji rządu.

O możliwość zniesienia zakazu był pytany w mediach wicepremier, minister pracy, rozwoju i technologii, Jarosław Gowin, który jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

Jarosław Gowin wskazał, że przeciwko otwarciu sklepów w niedzielę są przede wszystkim argumenty społeczne, chodzi m.in. o oczekiwania pracowników sklepów.

Stanowiskiem wicepremiera i ministra pracy jest zaskoczony Alfred Bujara, przewodniczący handlowej „Solidarności”. Jako szef tego resortu Jarosław Gowin powinien wykazać większą wrażliwość społeczną – ocenił związkowiec.

– Nie można przymuszać pracowników handlu do pracy od niedzieli do niedzieli i jeszcze w godzinach nocnych, a tak właśnie wygląda handel w Polsce. W trakcie pandemii ogranicza się czas handlu do godzin popołudniowych, czy wieczornych. Wiele krajów wprowadza w tej chwili godziny policyjne, gdzie nie ma handlu. Są kraje, które ograniczają handel w weekendy, a u nas chce się je przywrócić. Nie rozumiem tej decyzji, niemniej cieszymy się z decyzji Rady Ministrów i decyzji pana premiera Mateusza Morawieckiego, który nie widzi takiej potrzeby. Nie ma takiej potrzeby, aby otwierać handel w niedziele – powiedział Alfred Bujara, przewodniczący handlowej „Solidarności”.

Według Alfreda Bujary, rozwiązaniem na powstające w sklepach kolejki jest zatrudnienie przez sieci większej liczby pracowników, bo ci, którzy pracują, są przemęczeni, część osób jest na L4 lub korzysta z zasiłku opiekuńczego – wskazał przewodniczący handlowej „Solidarności”.

RIRM

drukuj