fot. sxc.hu

Min. M. Maląg: Reagujmy, gdy widzimy osoby bezdomne śpiące na przystanku czy ławce

Nie bądźmy obojętni. Udzielona w porę pomoc może uratować komuś życie, reagujmy i dzwońmy na numery alarmowe, gdy widzimy osoby bezdomne śpiące na przystanku, ławce, na ziemi – zaapelowała w sobotę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Minister w zamieszczonym na stronie internetowej resortu apelu nawiązała do zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, podkreślając, że „wywołują one uśmiech na wielu twarzach”.

„W tym radosnym ferworze powinniśmy jednak pamiętać o tych, dla których okres jesienno-zimowy nie jest tak przyjemny. To trudny czas w roku dla osób ubogich i bezdomnych. Spadająca – szczególnie w nocy – temperatura, to realne zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Każdego roku w Polsce z powodu wychłodzenia umiera kilkadziesiąt osób” – przypomniała min. Maląg.

„Gorąco apeluję do wszystkich – nie bądźmy obojętni! Udzielona w porę pomoc może naprawdę uratować komuś życie. Reagujmy i dzwońmy na numery alarmowe, gdy widzimy osoby bezdomne śpiące na przystanku, ławce, na ziemi” – zaapelowała.

Wezwała do tego, by w momencie, gdy podejrzewamy, że takiej osobie może zagrażać niebezpieczeństwo, nie zastanawiać się i działać. Jak podkreśliła, „szybka reakcja jest tu na wagę złota”.

„Ale dotyczy to nie tylko osób bezdomnych. Zasnąć czy zasłabnąć może tak naprawdę każdy. Straż miejska, policja i pogotowie zawsze zareagują na nasze wezwanie. Przypominam o numerze alarmowym 112. Jeden telefon potrafi uratować życie. Bądźmy wrażliwi na siebie nawzajem” – podkreśliła Marlena Maląg.

PAP

drukuj