Kryzys demograficzny na polskiej wsi
Sytuacja demograficzna na wsiach staje się coraz trudniejsza. Z danych GUS wynika, że liczba urodzeń po raz pierwszy w historii na wsiach jest taka sama jak w miastach. Tego typu przemiany odczuje całe społeczeństwo – alarmował przewodniczący Prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.
Polskie rolnictwo na tle innych krajów jest na dobrym poziomie, ale nie możemy go zaniedbać – podkreślał Przewodniczący Prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Jan Krzysztof Ardanowski.
– Troska o rolników to nie jest tylko troska o ich partykularny interes, tylko o ich korzyści, bo dobrze funkcjonujące rolnictwo jest korzystne dla całego społeczeństwa, dla wszystkich obywateli naszego kraju – wskazał.
– Wieś to jest kultura, wieś to jest tożsamość. Tak jak było wcześniej mówione – wieś żywi i broni – przekonywał dyrektor Lubelskiej Izby Rolniczej Wojciech Kniaziuk.
Tymczasem sytuacja rolników staje się coraz trudniejsza.
– W dalszym ciągu, pomimo pewnego postępu, który w ostatnich latach się odbył, ok. 90 proc. rodzin rolniczych ma dochody – te rozporządzalne, te, które może przeznaczyć na kształcenie dzieci, na dbanie o zdrowie, na różnego rodzaju jakość życia – mniejsze niż średnia krajowa. To powinno również dawać do myślenia – zaznaczył Jan Krzysztof Ardanowski.
Sytuacja materialna jest tylko jednym z czynników.
– Jeżeli zagwarantujemy rolnikowi, że produkty, które wyprodukuje, będą mu przynosiły dochody – zarówno w produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej – to będzie miał odwagę posiadania większej rodziny, bo wszyscy kochamy dzieci, kochamy wnuki, chcemy, żeby było nas dużo – zwróciła uwagę ekspert ds. rolnictwa Aldona Łoś.
Mniejsza ilość dzieci powoduje też starzenie się społeczeństwa na wsiach, a to z kolei przekłada się na upadek wielu gospodarstw prowadzonych czasem przez wiele pokoleń.
– Rolnik ma bazę gospodarstwa, na którym pracuje. Natomiast jeżeli nie ma następcy, to gospodarstwo jest zbywane, ewentualnie rozparcelowywane na wiele mniejszych gospodarstw i to jest zagrożeniem. Powinniśmy dbać o to, żeby ludzie pracowali na wsi nie tylko na podstawie wyniku ekonomicznego, ale także zakładali i prowadzili rodziny – zaznaczył Wojciech Kniaziuk.
Potrzeba działań, aby przede wszystkim młodzi ludzie nie uciekali do miast, ale chcieli zostawać na wsi, a także działań, aby wieś stała się atrakcyjna dla młodych ludzi chcących zakładać rodziny.
– Młodzi ludzie, wybierając miejsce do założenia rodziny, biorą pod uwagę jakość infrastruktury technicznej i społecznej. Czy jest droga, którą można dojechać? Czy jest wodociąg, kanalizacja? Czy jest odpowiednie zaopatrzenie w energię elektryczną? Czy jest wreszcie szerokopasmowy internet, już nie jako zabawka, ale narzędzie wykonywania różnych prac – zwracał uwagę Jan Krzysztof Ardanowski.
Myślą oni także o przyszłości swoich dzieci.
– Ci młodzi rolnicy starają się, żeby ich dzieci też były dobrze wykształcone, żeby znały języki i to się wiąże z różnego rodzaju kosztami. To wszystko kosztuje – wskazała Aldona Łoś.
Dlatego potrzeba interdyscyplinarnego wsparcia ze strony polskich władz, bo – jak zauważył przewodniczący Prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa – ze strony instytucji unijnych nie bardzo można liczyć na pomoc.
– Działania, które zamierza realizować m.in. Zielony Ład, to są działania, które – zdaniem ekonomistów, ekspertów z różnych krajów, również z Polski – uderzą przede wszystkim w mniejsze i słabsze gospodarstwa, więc zamiast je wzmacniać, to one zostaną jeszcze w jakiś sposób osłabione, nie dając praktycznie szans, żeby z nich się utrzymać, żeby na tych gospodarstwach pozostać – mówił Jan Krzysztof Ardanowski.
To w przyszłości może zachwiać bezpieczeństwem żywnościowym Polski.
– Nie musimy się martwić, że polski rolnik nas nie wyżywi, ale my także musimy zadbać o to, żeby to, co sprzedaje przynosiło mu zysk, dochód netto, żeby on z tego mógł kupić środki do produkcji, ale także przyzwoicie utrzymać rodzinę – zaznaczyła Aldona Łoś.
Dlatego też polska polityka nie może opierać się tylko na zachętach finansowych – zauważył Jan Krzysztof Ardanowski. Potrzeba konkretnego wsparcia wsi na każdej z płaszczyzn. Bezpieczeństwo żywnościowe, które Polska zapewnia nie tylko w kraju, ale i za granicą, jest bowiem nie do przecenienia – wskazał przewodniczący Prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa.
TV Trwam News



