Kolejne taśmy pogrążają rząd Donalda Tuska

W niedziele poznaliśmy fragmenty nagranych rozmów m.in. szefa MSZ Radosława Sikorskiego, byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego i byłego ministra Sławomira Nowaka.

Światło dzienne ujrzała także rozmowa byłego rzecznika rządu Pawła Grasia z prezesem koncernu PKN Orlen Dariuszem Krawcem. Całe nagrania mają zostać opublikowane w poniedziałkowym wydaniu „Wprost”. Tygodnik podaje, że nagrania z wiosny 2014 roku dostarczył anonimowy biznesmen.

Szef polskiej dyplomacji miał powiedzieć, że „polsko-amerykański sojusz jest nic niewart. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa”.

Minister Sikorski w rozmowie z Jackiem Rostowskim stwierdził też: „Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość”.

Ponadto mówił o dealu premiera Donalda Tuska z prokuratorem generalnym  Seremetem i sposobie, by zniszczyć PiS. Podobny wątek pojawia się w rozmowie Grasia i Krawca.

Oprócz taśm Sikorskiego ujawniono nagrania rozmowy Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem. Z rozmowy wynika, że PO szantażowała prof. Zbigniewa Religę w kampanii w wyborach prezydenckich w 2005 roku. Partia Donalda Tuska miała wykupić jego długi, by ten wycofał się z wyborów.

Poseł Beata Kempa, była wiceminister sprawiedliwości podkreśla, że treść nagrań dla rządu jest kompromitująca, ale także odsłania stan naszego państwa.

– Oczekiwałabym jednak jutrzejszej dymisji rządu na skutek tego, co zostanie opublikowane, a co już w mediach zaczyna krążyć – oczywiście, jeśli to jest prawdą. Natomiast co do kwestii „kto to uruchomił”, to też sprawa ważna, którą służby powinny jak najszybciej wyjaśnić. Tym niemniej myślę, że PO – ministrowie konstytucyjni i nie tylko – zagalopowali się w swoim poczuciu bezkarności. Przypomnijmy, że początek tej bezkarności rozpoczął się tak naprawdę od momentu, kiedy Donald Tusk pozamiatał za pomocą największej miotły III RP, czyli Sekuły, aferę hazardową. W tym momencie dał moim zdaniem sygnał i przyzwolenie: panowie, cokolwiek zrobicie, ja i tak będę was chronił –

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska odnosząc się do ujawnionych w niedzielę fragmentów wypowiedzi powiedziała, że rząd będzie komentował sprawę po opublikowaniu całości nagrań.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Komenda Główna Policji powołały specjalną grupę, która ma za zadanie wyjaśnić sprawę nielegalnych nagrań polityków i szefa NBP.

ABW nie ujawnia szczegółów swoich działań i nie komentuje doniesień medialnych. Wydawca „Wprost” poinformował, że źródłem informacji o nagraniach jest biznesmen.

RIRM/TV Trwam

drukuj