Koalicja rządząca gardziła nepotyzmem, a teraz sama obstawia państwowe spółki rodziną
Do państwowych spółek mają trafić bliscy znanych polityków. Chodzi o brata byłego polityka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wojciecha Olejniczaka i ojca byłej europoseł Sylwii Spurek – poinformowała „Rzeczpospolita”. Z informacji dziennika wynika, że Cezary Olejniczak i Zbigniew Spurek znaleźli się na specjalnej liście kandydatów rekomendowanych do rad nadzorczych i zarządów państwowych spółek. Nie wiadomo jednak, do jakich podmiotów trafią.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości przypominają deklaracje ze strony obecnych władz, że o obsadzaniu spółek miały decydować kompetencje. Były wiceminister aktywów państwowych, Maciej Małecki, powiedział, że jest to kolejny przykład na to, jak Donald Tusk oszukał wyborców w czasie kampanii. Dodał, że obsadzanie stanowisk kolegami oraz bliskimi odbija się negatywnie na wynikach państwowych spółek. Poseł zauważył też, że w tym samym czasie władza próbuje narzucać inne tematy, tak aby zasłonić obsadzanie stanowisk.
– To zasłona dymna do bardzo agresywnego obsadzania ludźmi Platformy, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Szymona Hołowni czy Lewicy spółek Skarbu Państwa. To ataki na Radio Maryja czy komisje, które mają być polowaniem na przeciwników politycznych. Tak naprawdę tej władzy chodzi o kasę i to o kasę dla swoich. Nie ma powiatu w Polsce, żeby nie wskazać jak na dłoni wielu przypadków obsadzania instytucji, spółek, firm ludźmi władzy, których poza koligacjami rodzinnymi i politycznymi nic nie upoważnia do zasiadania na kierowniczych stanowiskach – wyjaśnił Maciej Małecki.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości przypominają, że jeden z tzw. 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządu Donalda Tuska dotyczył właśnie naboru na stanowiska w państwowych spółkach. Koalicja Obywatelska zapowiadała zwolnienie wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów. Następnie miały zostać przeprowadzone transparentne konkursy.
RIRM



