fot. pixabay.com

Hiszpania: rząd Katalonii domaga się od Madrytu pełnej suwerenności podatkowej

Autonomiczny rząd Katalonii, kierowany przez Pere’a Aragonesa, wystosował we wtorek do władz Hiszpanii pismo z postulatem przejęcia pełnej kontroli nad regionalną polityką fiskalną. Jak podkreślili jego przedstawiciele, pozytywna decyzja rządu hiszpańskiego uczyniłaby Katalonię bardziej suwerenną.

Na wtorkowej konferencji prasowej w Barcelonie odpowiedzialna w gabinecie Pere’a Aragonesa za sprawy gospodarcze, Natalia Mas, wyjaśniła, że w przekazanym rządowi Hiszpanii liście przedstawiono wniosek o korzystania przez regionalne władze ze wszystkich pobieranych tam podatków.

“Chcielibyśmy mieć klucz do naszej kasy, dzięki czemu moglibyśmy dysponować całością wpływów podatkowych, czyli roczną kwotą 52 mld euro” – powiedziała Natalia Mas.

Zaznaczyła, że obecny model polityki fiskalnej nakazuje rządowi Katalonii przekazywanie połowy tej kwoty władzom Hiszpanii.

„Przy aktualnym modelu fiskalnym pozyskujemy jedynie 25,6 mld euro” – dodała Natalia Mas.

W czwartek Kongres Deputowanych, niższa izba parlamentu Hiszpanii, przyjęła ustawę o amnestii, która obejmie katalońskich separatystów, w tym ich nieformalnego lidera Carlesa Puigdemonta. Ten były premier regionu zbiegł wkrótce po nielegalnym referendum niepodległościowym w 2017 r. do Belgii. Niespełna dwa lata później został europosłem.

Krótko po czwartkowej debacie politycy z kierowanej przez Carlesa Puigdemonta partii Razem dla Katalonii (Junts) oraz innego ugrupowania secesjonistów, Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC), zapowiedzieli, że wymuszona na rządzie Pedro Sancheza ustawa o amnestii jest początkiem usamodzielniania się regionu.

Wśród proponowanych przez separatystów działań jest m.in. powtórzenie w przyszłości za zgodą władz Hiszpanii katalońskiego referendum niepodległościowego. Pomysł ten popiera aktualny premier regionu Pere Aragones.

Pomimo zakończonych porażką socjalistów (PSOE) wyborów parlamentarnych w lipcu ub.r. kierujący tym ugrupowaniem Sanchez zdołał utrzymać się u władzy dzięki poparciu ugrupowań lewicy i separatystów z Kraju Basków i Katalonii. O wotum zaufania dla trzeciego gabinetu Sancheza przesądziło poparcie siedmiu posłów Junts, którym PSOE obiecała ustawę o amnestii.

PAP

drukuj