fot. PAP/EPA

Francuscy związkowcy po spotkaniu z premierem: Nie przerwiemy strajku

Francuskie związki zawodowe po spotkaniu z premierem Edouardem Philippe’em oraz minister pracy Muriel Penicaud zapowiedziały dziś, że nie przerwą strajku generalnego trwającego w kraju od 5 grudnia.

Spotkanie premiera i minister ze związkami zawodowymi i partnerami społecznymi określano jako kluczowe dla przyszłości reformy emerytalnej zaproponowanej przez rząd Emmanuela Macrona.

Po spotkaniu Philippe zapowiedział na piątek kolejną turę negocjacji ze związkami na temat finansowania emerytur oraz poinformował, że ustawa emerytalna zostanie zaprezentowana na posiedzeniu rządu 24 stycznia, a w Zgromadzeniu Narodowym 17 lutego.

Związkowcy podtrzymują swoje żądania, odrzucając większość aspektów rządowej reformy emerytalnej. Domagają się przede wszystkim rezygnacji z tzw. preferowanego wieku przejścia na emeryturę z pełnym prawem do emerytury ustalonym w reformie na 64 lata, rezygnacji z tzw. systemu punktowego w pierwszym państwowym filarze emerytalnym oraz m.in. oskładkowania kierowców pracujących w aplikacji Uber oraz opodatkowania i oskładkowania „wszystkich innych gigantów internetowych, którzy zarabiają we Francji, a nie płacą składek” – jak stwierdziła sekretarz związku CGT Catherine Perret po wyjściu ze spotkania z premierem.

Konfederacje związkowe Force Ouvriere (FO) i Solidaires zapowiedziały bojkot zaplanowanego na środę spotkania z rządowym przedstawicielem do spraw reformy Laurentem Pietraszewskim.

Przed dzisiejszym spotkaniem media oraz politycy, jak minister gospodarki Bruno Le Maire zapowiadali, że „kompromis jest blisko” i że z jednej strony część związków zawodowych, jak centrala CFDT, wyciąga do rządu rękę, a rząd jest zdeterminowany, aby osiągnąć kompromis.

Premier, znajdujący się obecnie pod dużą presją polityków rządzącej partii La Republique en Marche, stwierdził po dzisiejszych spotkaniach: „czeka nas dużo spotkań i pracy”.

„Odsetek strajkujących pracowników publicznego przewoźnika SNCF pozostaje jednak niski – na poziomie 6,6 proc. dziś oraz 6,6 proc. w poniedziałek” – poinformował dziś SNCF.

Wciąż jednak strajkuje ponad jedna trzecia maszynistów. Związkowcy zapowiadają na 9 i 11 stycznia duże manifestacje w całym kraju.

Dziś pracownicy kolei włamali się do siedziby firmy BlackRock w Paryżu, oskarżając ją o zmuszanie rządu do dalszego rozwijania emerytur kapitałowych.

„Zmusimy was do wycofania się” – skandowali kolejarze, odpalając race w hali budynku firmy. Policja szybko interweniowała. Używając gazu łzawiącego odparła manifestantów.

PAP

drukuj