Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości wyrazili mocny sprzeciw wobec porywania i rusyfikacji ukraińskich dzieci
Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że kwestia dzieci porywanych z Ukrainy musi znaleźć się w 11. pakiecie sankcji wymierzonych w Rosję. Ich zdaniem ten haniebny proceder to konsekwentna realizacja planu wynaradawiania Ukraińców.
W środę na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat dzieci przymusowo deportowanych z Ukrainy i nakazu aresztowania Władimira Putina wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny.
Podczas dyskusji w Strasburgu głos zabrała m.in. europoseł Elżbieta Rafalska. Polityk wskazywała, że Rosja konsekwentnie realizuje plan wynarodowienia Ukraińców, celując w grupę najbardziej wrażliwą.
Eurodeputowana zaznaczyła, że już najmłodszym i nieświadomym sytuacji dzieciom odbiera się ukraińskie obywatelstwo i utrudnia kontakty z bliskimi, „wpaja kulturę rosyjską i odbiera poczucie przynależności do Ukrainy”.
– Oficjalne dane mówią o 16 tys. deportowanych, jednak w rzeczywistości może to dotyczyć setek tysięcy dzieci. Rosja przedstawia ten haniebny proceder jako ratunek lub wręcz wybawienie ukraińskich dzieci, podczas gdy w rzeczywistości dopuszcza się międzynarodowej zbrodni wymierzonej w naród ukraiński na kolejnej płaszczyźnie, celując w przyszłość całego narodu. Międzynarodowy Trybunał Karny zbadał sprawę i wydał dwa nakazy aresztowania w związku z deportacją ukraińskich dzieci. Jednak ich wykonanie zależy od współpracy międzynarodowej – mówiła Elżbieta Rafalska, europoseł PiS.
Z kolei europoseł Witold Waszczykowski powiedział, że rosyjskiej napaści na Ukrainę towarzyszą liczne zbrodnie wojenne. Najbardziej haniebne jest porywanie dzieci i ich rusyfikacja. Polska – jak dodał – zna to z doświadczeń II wojny światowej i okupacji niemieckiej. W związku z tym nasz kraj wraz z władzami w Kijowie i Komisją Europejską podjął inicjatywę, by zatrzymać proceder porywania ukraińskich dzieci i ukarać winnych.
RIRM



