Eksperci wskazują, że propozycja Izraela na rozwiązanie sytuacji w Strefie Gazy jest mało realistyczna
Najnowsza propozycja Izraela na rozwiązanie sytuacji w Strefie Gazy jest mało realistyczna. Tak uważa ekspert ds. bliskowschodnich, prof. Jarosław Jarząbek.
W piątek biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu poinformowało, że gabinet bezpieczeństwa zatwierdził plan przejęcia kontroli nad miastem Gaza. Izraelskie siły mają skierować nakazy opuszczenia tego regionu przed nową ofensywą do blisko miliona Palestyńczyków.
Zanim zapadła ta decyzja, Netanjahu oświadczył, że Izrael zamierza przejąć pełną kontrolę nad Strefą Gazy i ostatecznie przekazać ją bliżej niesprecyzowanym arabskim władzom cywilnym.
Prof. Jarosław Jarząbek podchodzi do tych pomysłów z dużym dystansem.
– W ciągu tych prawie już dwóch lat wojny premier Netanjahu zapowiadał bardzo wiele różnych rzeczy. Jak na razie większość z nich się nie sprawdzała. Jego kolejny pomysł na rozwiązanie konfliktu jest może nieco inny niż to, co przedstawiał poprzednio, ale też nie wydaje się on jakoś bardzo realistyczny, więc nie przywiązywałbym tak dużej wagi do tych słów. Są dosyć ogólne. To nie jest jakiś szczegółowy plan. Premier Netanjahu tak naprawdę nie wyjaśnił w ogóle, co ma na myśli mówiąc o arabskim rządzie, jak miałoby to wyglądać, kto miałby te rządy sprawować. Na pewno możemy się spodziewać kolejnej, większej ofensywy izraelskiej, bardziej intensywnych ataków, bombardowań, co z kolei przełoży się na pewno na jeszcze większą liczbę palestyńskich cywilów, którzy będą w czasie tej ofensywy cierpieć – wskazał prof. Jarosław Jarząbek.
Plany Izraela spotkały się z szeroką krytyką ze strony m.in. UE, Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, a także Wielkiej Brytanii czy Włoch. Niemcy z kolei wstrzymały eksport broni, którą Izrael mógłby użyć w Strefie Gazy.
RIRM



