fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Echa ogłoszenia składu nowego rządu

Czterech nowych ministrów, nowe resorty, zmiany w nadzorze nad spółkami Skarbu Państwa i przesunięcie polityki europejskiej z Ministerstwa Spraw Zagranicznych do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił skład i strukturę nowego rządu. Jarosław Kaczyński podkreśla, że zmiany są odpowiedzią na nowe wyzwania. Wskazał tutaj m.in. na spowolnienie gospodarcze.

To nowy rząd, ale przeważają w nim stare nazwiska. Wśród nowych nazwisk są minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg, minister finansów Tadeusz Kościński, minister ds. zarządzaniami funduszami Małgorzata Jarosińska-Jedynak oraz minister ds. klimatu Michał Kurtyka. Michał Woś trafi teraz do resortu środowiska, a Jacek Sasin stanie na czele resortu nadzoru właścicielskiego.

– W skład tego ministerstwa wejdzie właśnie nadzór właścicielski nad spółkami Skarbu Państwa – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Cała polityka europejska zostanie przesunięta z Ministerstwa Spraw Zagranicznych do kancelarii premiera.

– Ministerstwo Spraw Zagranicznych staje się wydmuszką. Wydmuszką bez większego sensu w swoim działaniu – ocenił poseł Marcin Kierwiński z PO.

Joachim Brudziński tłumaczył jednak, że to właśnie polityka europejska niesie szereg wyzwań dla nowego rządu.

– Przed nami trudny czas w sprawie negocjacji dotyczący kolejnej perspektywy budżetowej, kolejnych ram finansowych – mówił europoseł PiS.

Minister Konrad Szymański ma bezpośrednio podlegać premierowi. MSZ faktycznie nie będzie zajmowało się już polityką europejską.

– Jest to skutek pewnej pasywności, która cechowała resort MSZ w stosunkach z Unia Europejską – przekonuje prof. Tadeusz Marczak z Akademii Wojsk Lądowych.

Lepszej współpracy z Unią Europejską chce Lewica. Rosnąca pozycja Konrada Szymańskiego jest na to szansą – powiedział Krzysztof Gawkowski.

– Chciałbym, żeby to oznaczało, że relacje Polski z UE będą poważnie traktowane, że będziemy przechodzili z takiej zimnej wojny do okresu, w którym te relacje będą się ocieplały – wskazał poseł Lewicy.

W nowym rządzie rośnie pozycja Jadwigi Emilewicz, która stanie na czele Ministerstwa Rozwoju.

– Minister Emilewicz dostała nowe ważne działy, a więc budownictwo i planowanie przestrzenne – podkreślił prof. Tadeusz Marczak.

Co – w ocenie Marka Sawickiego z PSL – oznacza wzmocnienie pozycji w rządzie Jarosława Gowina.

– Wzmocniony został wicepremier Gowin, wzmocniony został – w niewielkim stopniu – minister Ziobro, ale część wpływów zachował sobie zdecydowanie Jarosław Kaczyński – ocenił Marek Sawicki.

Sam Jarosław Kaczyński podkreślił, że nowa struktura rządu ma być odpowiedzią na nowe wyzwania.

– Chcemy dokonać postępu i chcemy odeprzeć niebezpieczeństwa, które mogą się pojawić, np. związane z możliwym poważniejszym spowolnieniem gospodarczym – zaznaczył prezes Prawa i Sprawiedliwości.

I to realne zagrożenie – wskazał ekonomista Conrad Gadomski.

– Prawdopodobnie rząd Prawa i Sprawiedliwości ma świadomość tego, że kolejna kadencja będzie dużo trudniejsza, również ze względu na to, że koniunktura światowa po prostu będzie gorsza – mówił ekonomista.

Nieobsadzone pozostaje tylko Ministerstwo Sportu. I tutaj medialne spekulacje wskazują, że na jego czele może stanąć senator opozycji.

– Nie jest to wykluczone – powiedział prof. Waldemar Paruch z Centrum Analiz Strategicznych KPRM.

Podejrzenia padły na Roberta Dowhana. Ten od razu zaprzeczył. Przejście któreś z senatorów opozycji do PiS zwiększyłoby szanse partii na wybór swojego marszałka Senatu.

TV Trwam News

drukuj