Dwa lata działalności nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa kosztowały polskich podatników ok. 4,5 mln złotych
Około 4,5 miliona złotych wydano do tej pory na działania sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa – ustalił dziennikarz stacji RMF. W sobotę miną dokładnie dwa lata od powołania tego gremium.
Głównym jego celem jest zbadanie działań władz i służb w związku z wykorzystywaniem oprogramowania Pegasus w latach 2015-2023.
Posłowie opozycji wskazują jednak, że komisja służy wyłącznie do walki politycznej. Pomimo dwóch lat funkcjonowania wciąż nie przedstawiła ona raportu ze swoich działań.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Gosek, powiedział, że cała działalność komisji śledczej ds. Pegasusa to kompromitacja.
– Ten dramat w kolejnych odsłonach trwa. Oni zwyczajnie pobierają dodatki z tytułu zasiadania w tejże komisji śledczej. Dodatkowo doradcy komisji śledczej mają potężne pieniądze z tego tytułu. Po dwóch doradców mogą wskazać posłowie tam zasiadający, dodatkowo też i asystenci. Tam jest cała armia ludzi opłacanych przez polskiego podatnika po to tylko, żeby tworzyć igrzyska celem zaspokojenia „Silnych Razem”, bo tak to rozumie Donald Tusk. – podkreślił Mariusz Gosek.
Dotąd komisja przesłuchała kilkudziesięciu świadków. Według mediów zakończenie prac nastąpi najwcześniej przed wakacjami.
We wrześniu 2024 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z Konstytucją.
RIRM



