Coraz więcej Polaków kupuje produkty pochodzenia polskiego
Coraz więcej Polaków decyduje się kupować produkty pochodzenia polskiego. To z kolei przyczynia się do wsparcia produktów lokalnych, które napędzają rodzimą gospodarkę.
W Polsce coraz powszechniejsza staje się idea patriotyzmu ekonomicznego.
– Kupowanie produktów polskich na pewno kształtuje w nas pewien rodzaj patriotyzmu ekonomicznego, który musi wystąpić w dzisiejszym świecie, jeśli chcemy jako Polska konkurować na innych rynkach – podkreślił socjolog dr Jakub Koper.
Polacy coraz częściej decydują się wybierać rodzime produkty i marki.
– Myśmy już jako Polacy, jako konsumenci polscy nauczyli się rozpoznawać, co jest dobre i w tym świecie globalnym odróżniamy już nasz produkt i myślę, że ten patriotyzm lokalny się wdraża – zaznaczyła poseł PiS Teresa Hałas.
Teresa Hałas dodała, że polska marka jest popularna też poza granicami kraju, stąd obecność dużego eksportu polskiej żywności w narodowej gospodarce. Jednak priorytetem dla rolników jest promocja polskich produktów wśród rodaków.
– To jest dla nas bardzo istotne, żebyśmy promowali nasze produkty, żebyśmy promowali nasze dania lokalne – mówił marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki.
Polskie produkty wspiera także rząd. Od 2017 roku polskie produkty mają specjalne oznaczenia – prostokąt podzielony na pół w barwach biało-czerwonych, z napisem „Produkt polski”. Oznakowanie dotyczy produktów przetworzonych i nieprzetworzonych.
– Jeżeli dotyczy to produktów przetworzonych, tutaj musimy pamiętać o jednej zasadzie – żeby dodatki, jakie będziemy stosowali do tych produktów przetworzonych, nie były większe niż 20 proc. masy wytworzonego produktu – wskazała Jadwiga Zabielska, dyrektor OT KOWR w Białymstoku.
Takie rozwiązanie sprzyja klientom, którzy poszukują zdrowej i polskiej żywności. Cieszy także rolników.
– Dowiedzieliśmy się o możliwości umieszczenia znaku „Produkt polski” na etykietach naszych produktów, które produkujemy i postanowiliśmy z tego skorzystać, bo jest to dla nas reklama i zaszczyt. Poza tym klienci szukają takich produktów – wyjaśniła Anna Sienkiewicz, producent naturalnej żywności.
Państwo polskie wprowadziło także regulacje dotyczące rolniczego handlu detalicznego. Pozwala to lokalnym przetwórcom i rolnikom sprzedawać produkty dobrej jakości do określonej kwoty.
– Rolnik może sprzedać te produkty do 40 tys. zł bez podatku, ale jest to wartość sprzedawanego towaru. Natomiast nie liczymy tam własnego nakładu pracy, w tej kwocie jest już zawarte wszystko. Nie płaci wówczas podatku; powyżej tej kwoty płaci 2 proc. podatku – tłumaczyła Aldona Łoś, ekspert ds. rolnictwa.
Zwolnienie z podatku obowiązuje wówczas, gdy w produkcji wykorzystywany jest własny surowiec, a przetwórca nie zatrudnia innych pracowników. Kolejnym ułatwieniem jest szerszy zakres sprzedaży, który może być prowadzony w całym województwie, w którym prowadzona jest produkcja oraz województwach sąsiednich.
TV Trwam News



