fot. flickr.com/photos/tvprzeworsk

Bydgoszcz: 29-latek uwierzył telefonicznym oszustom i stracił ponad 92 tys. złotych

29-letni mężczyzna stracił ponad 92 tys. zł, dając przekonać się przez telefon rzekomym pracownikom banku i rzekomemu policjantowi, że jego oszczędności w banku są zagrożone – poinformowała w czwartek kom. Lidia Kowalska z bydgoskiej Komendy Miejskiej Policji.

W środę około godziny 10.40 bydgoszczanin odebrał telefon. Rozmówca podający się za policjanta z Warszawy przekonywał go o konieczności zabezpieczenia pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym. Dzwoniący poinformował mężczyznę, że skontaktuje się z nim pracownik banku, który przeprowadzi całą procedurę zabezpieczenia zgromadzonych środków.

29-latek, nie podejrzewając, że jest to próba oszustwa, odbierał kolejne połączenia z różnych numerów. Rozmówcami za każdym razem mieli być pracownicy banku, którzy instruowali go, co ma zrobić. Mężczyzna za ich namową poszedł do bankomatu i wypłacił 50 tys. zł, a następnie, korzystając z tego samego urządzenia, po otrzymaniu kilkunastu kodów blik, wpłacił te pieniądze, wykonując 13 różnych transakcji.

Sprawa miała ciąg dalszy. Bydgoszczanin przez cały czas był w kontakcie telefonicznym z rzekomymi pracownikami banku lub z rzekomym policjantem. Jeden z nich poprosił go o wypłatę z konta pozostałej kwoty. Było to ponad 42 tys. zł, z którymi mężczyzna udał się do wpłatomatu i w ten sam sposób je wpłacił.

Całość trwała około siedmiu godzin. 29-latek, gdy około godz. 18.00 wrócił do domu, opowiedział o wszystkim rodzinie i dopiero wówczas się zorientował, że został oszukany.

PAP

drukuj