fot. wikipedia

Bułgaria: Eksplozja w zakładzie zbrojeniowym; są ofiary 

Do potężnej eksplozji doszło w piątek około południa w prywatnym zakładzie zbrojeniowym we wsi Magliż w okolicach miasta Kazanłyk w środkowej Bułgarii. Według publicznego radia jedna osoba nie żyje, trzy są ciężko ranne.

Wybuch nastąpił w zakładzie należącym do firmy Balista zajmującej się produkcją fajerwerków i utylizacją amunicji. Nie wyklucza się, że liczba poszkodowanych w wyniku eksplozji może wzrosnąć. Teren w pobliżu zakładu został otoczony i odgrodzony przez policję. W bliskim sąsiedztwie znajdują się bowiem magazyny z karabinami maszynowymi produkowanymi przez jeden z większych bułgarskich zakładów zbrojeniowych – Arsenał.

Jest to druga w ciągu ostatnich kilku tygodni eksplozja w podobnym zakładzie. W październiku w wyniku wybuchu w fabryce Midżur we wsi Gorni Łom na północnym zachodzie kraju zginęło 15 osób. Śledztwo jak dotąd nie ustaliło przyczyn tragedii. W zakładzie utylizowano miny przeciwpiechotne.

W ostatnich dziewięciu latach w Bułgarii doszło do 14 analogicznych incydentów, w których zginęło i zostało rannych kilkadziesiąt osób.

Dwa tygodnie temu premier Bułgarii Bojko Borysow poinformował na posiedzeniu rządu, że na terytorium zniszczonego zakładu Midżur zmagazynowanych jest ponad 190 tys. min, podlegających utylizacji. Ich obecność stwarza niebezpieczeństwo dla wioski, lecz przeniesienie ich w inne miejsce jest jeszcze bardziej niebezpieczne i kosztowne.

Według danych resortu obrony Bułgarii z początku 2014 r., w kraju magazynowanych jest 6395 ton zbędnych amunicji, podlegających zniszczeniu. Ministerstwo obrony od lat nie przekazuje wystarczających środków na ich utylizację.

PAP

drukuj