fot. PAP/EPA

Bez porozumienia ws. unijnych stanowisk. Na szczycie UE wznowiono rozmowy w gronie przywódców 28 państw

Mimo nieprzespanej nocy liderzy państw Unii Europejskiej nie wypracowali kompromisu co obsady najważniejszych stanowisk we Wspólnocie. Francja i Niemcy w porozumieniu z Holandią i Hiszpanią chciały, by fotel szefa Komisji Europejskiej zajął Frans Timmermans. Przeciwna jest m.in. Grupa Wyszehradzka.

To była długa noc. I już pierwsze wypowiedzi przywódców państw wskazywały, że o kompromis nie będzie łatwo.

– To nie będą proste rozmowy. Parlament naciska, przynajmniej dwie jego największe frakcje, na system kandydatów wiodących. W tym samym czasie największa frakcja, Europejska Partia Ludowa, nie ma większości. Dlatego przed Donaldem Tuskiem trudne zadanie – mówiła Angela Merkel, kanclerz Niemiec.

Donald Tusk przed szczytem odbył serię rozmów w sprawie obsady unijnych stanowisk. Francja, Niemcy, Holandia i Hiszpania wyszły z propozycją, by na czele Komisji Europejskiej stanął Frans Timmermans. To kandydat socjalistów. Dlatego jego nazwisko szybko spotkało się ze sprzeciwem chadeków. Przeciwna kandydaturze Timmermansa była też Polska.

– Frans Timmermans jest oczywiście kandydatem, który bardzo mocno dzieli Europę i z całą pewnością nie rozumie Europy Centralnej – wskazywał Mateusz Morawiecki, premier RP.

W sprawie kandydatury Timmermansa jednym głosem mówiła cała Grupa Wyszehradzka.

– Pan Timmermans nie był w przeszłości zbyt pozytywnie nastawiony do naszego regionu. Potrzebujemy kogoś, kto zjednoczy Europę, a nie ją jeszcze bardziej podzieli – akcentował Andrej Babisz, premier Czech.

Grupa Wyszehradzka rozpoczęła grę, która miała osłabić kandydaturę Timmermansa. Kolejno z premierami Polski, Węgier, Czech i Słowacji spotykali się Angela Merkel, Emmanuel Macron. I premier Włoch Giuseppe Conte. Te najważniejsze rozmowy toczyły się jednak między Francją i Niemcami, bo to te kraje wciąż podtrzymywały kandydaturę Timmermansa.

Dyskusja unijnych przywódców ruszyła ze sporym opóźnieniem. Około północy została jednak przerwana. Państwa nie potrafiły wypracować kompromisu. Potrzebne były kolejne konsultacje. Serię spotkań z liderami państw członkowskich odbył szef Rady Europejskiej. Ale porozumienia jak nie było, tak nie ma.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj