fot. flickr.com

Batalia o sądy. A. Macierewicz o wyroku Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN: To jest działanie, które państwo polskie musi jak najszybciej zatrzymać, musi ten tworzący się chaos powstrzymać

Nie milkną komentarze po wyroku Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, która powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podważyła niezawisłość Krajowej Rady Sądownictwa oraz wyłonionej przez nią Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego uznała w swoim orzeczeniu, że Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej, a Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i prawa krajowego.

– Każdy sąd w Polsce, w tym Sąd Najwyższy, ma obowiązek z urzędu badać, czy standard przewidziany w wyroku TSUE jest zapewniony w rozpoznawanej sprawie – powiedział wczoraj sędzia sprawozdawca Piotr Prusinowski.

Wyrok Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN został wydany w pierwszej z trzech spraw, których dotyczyło orzeczenie TSUE z 19 listopada. Wyrok unijnego Trybunału zapadł w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Sąd Najwyższy. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Z orzeczenia SN cieszy się opozycja.

– Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym najlepiej byłoby po prostu zlikwidować, a jej zadania oddać pozostałym izbom SN. Natomiast jeśli chodzi o KRS trzeba rzeczywiście podjąć działania. W Senacie toczą się prace nad ustawą, którą złoży opozycja ws. KRS – wskazuje Katarzyna Lubnauer, poseł Koalicji Obywatelskiej.

– Sąd Najwyższy jasno wskazał, że powinniśmy jednak poprawić wszystko to co było związane z ustawami o wymiarze sprawiedliwości – wtóruje Krzysztof Gawkowski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy.

Globalne interpretowanie orzeczenia SN jest pewnym nadużyciem i manipulacją – podkreśla z kolei wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

– Jest to wyrok wydany w sprawie jednostkowej, który ma charakter wiążący w tej konkretnej sprawie. Natomiast oczywiście w tej sprawie będą się wypowiadać inne sądy w innych składach i ostatecznie – w mojej opinii -powinien wypowiedzieć się w tej sprawie TK – wskazuje wiceminister sprawiedliwości.

Wyrok Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN to próba podważenia niepodważalnej prerogatywy prezydenta do wskazania sędziego – mówi radca prawny dr Grzegorz Skrobotowicz.

– Może się okazać, iż kompetencje, które posiada prezydent zostają gdzieś przesuwane do sądownictwa. To niestety byłoby bardzo niepokojące i mogłoby rodzić absolutne rozwarstwienie w orzecznictwie – podkreśla ekspert.

Tymczasem prerogatywa prezydenta do powoływania sędziów nie podlega żadnej weryfikacji i jest ostateczna – akcentuje prezydencki minister Paweł Mucha.

– Tutaj jest bardzo wyraźne stanowisko i samego TSUE, ale przede wszystkim Trybunału Konstytucyjnego, który wielokrotnie się w tej sprawie wypowiadał, także orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w zakresie powołań sędziowskich. Prerogatywa pana prezydenta dotycząca powoływania sędziowskiego nie podlega żadnej weryfikacji, żadnej kontroli – wskazuje wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.

Wobec tego sędziowie Izby Dyscyplinarnej zostali powołani zgodnie z Konstytucją RP, zgodnie z ustawą, zgodnie z wszelkimi wymogami. Natomiast reforma wymiaru sprawiedliwości jest Polsce wciąż potrzebna – dodaje minister Paweł Mucha.

– Pan prezydent mówi bardzo wyraźnie: „Chcemy reformować wymiar sprawiedliwości”. Bardzo ważnym elementem tej reformy wymiaru sprawiedliwości jest sądownictwo dyscyplinarne. Zasada zero tolerancji dla przewinień dyscyplinarnych sędziów. Elementem tej reformy jest Izba Dyscyplinarna – akcentuje Paweł Mucha.

Zdaniem marszałka seniora Sejmu IX kadencji Antoniego Macierewicza wczorajszy wyrok Sądu Najwyższego kształtuje niepotrzebny chaos.

– Zamiast wymiaru sprawiedliwości będziemy mieli strukturę, w której silniejsi, bogatsi, bardziej bezczelni będą narzucali swoją wolę słabszym. To jest działanie, które państwo polskie musi jak najszybciej zatrzymać, musi ten tworzący się chaos powstrzymać – podkreśla Antoni Macierewicz.

Tymczasem sędzia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego prof. Kamil Zaradkiewicz wystąpił do Ministerstwa Sprawiedliwości z wnioskiem o udostępnienie nazwisk sędziów aktualnie orzekających, a których wybrała Rada Państwa PRL.

„Szanowna Pani Minister (…) wnoszę o przekazanie mi drogą elektroniczną na niniejszy adres email listy sędziów orzekających, którzy zostali po raz pierwszy powołani do pełnienia urzędu przez radę państwa PRL” – wskazał sędzia.

Lista, którą otrzymał prof. Zaradkiewicz zawiera 746 nazwisk sędziów powołanych przez totalitarne władze komunistyczne.

TV Trwam News

drukuj