fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

A. M. Anders: Polska chce być wolnym, patriotycznym i suwerennym krajem

„Polska chce być wolnym, patriotycznym i suwerennym krajem. Ja uważam, że to jest możliwe w Unii Europejskiej” – powiedziała podczas konferencji konserwatystów ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders.

W trwającej w Rzymie międzynarodowej konferencji pod hasłem „Bóg, honor, kraj. Prezydent Ronald Reagan, papież Jan Paweł II i wolność narodów” uczestniczą też między innymi premier Węgier Viktor Orban, eurodeputowany PiS Ryszard Legutko, liderka partii Bracia Włosi Giorgia Meloni i przywódca włoskiej Ligi Matteo Salvini.

Anna Maria Anders podkreśliła: „Postanowiłam wziąć udział w konferencji jako córka generała Andersa, nie jako ambasador i mówić tam o patriotyzmie i wolności”.

„Popieram patriotyzm i jest mi przykro, że teraz ludzie w Polsce, którzy chodzą po ulicach z flagami, są momentalnie nazywani faszystami, populistami, nacjonalistami” – wyjaśniła.

„Chcę przedstawić Polskę jako kraj, który bardzo długo czekał na wolność. Mój ojciec nie dożył wolnej Polski. Jeśli Polska ma spory z Unią Europejską, to dlatego, że ponad 40 lat żyła w komunizmie i teraz chce być wolna i sama podejmować decyzje” – zaznaczyła.

„Suwerenność – zauważyła – nie polega na tym, że nie podlega się żadnym regułom, ale Polska nie chce być ciągle zmuszona do życia pod innymi regułami. My nie potrzebujemy jakiejś innej kontroli po dobie komunizmu” – stwierdziła Anna Maria Anders, przedstawiając tezy swego wystąpienia na forum konferencji.

Dodała: „Polska chce być wolnym, patriotycznym i suwerennym krajem. Ja uważam, że to jest możliwe w Unii Europejskiej. Powtarzam, że Polska nie chce wyjść z Unii, to jest tylko propaganda. Ponad 50 proc. Polaków nie chce wyjścia z UE”.

„Chodzi o to, by mieć wolność wyboru, prawo do wolnego kraju. To dotyczy też innych krajów, które czują tak, jak my i chcą pokazać swoja kulturę, swoją tożsamość. Chcą być w Unii, ale nie ciągle pod kontrolą” – oświadczyła ambasador RP we Włoszech.

PAP

drukuj