Znikająca tarcza


O „kilka miesięcy” mogą się przedłużyć negocjacje Pragi i Waszyngtonu w sprawie instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej – ostrzegł wczoraj czeski wiceminister spraw zagranicznych Tomasz Pojar. Dodał, że wbrew wcześniejszym planom raczej nie dojdzie do porozumienia przed końcem roku. Z kolei amerykański minister obrony Robert Gates, który gościł wczoraj w Pradze, oświadczył, że USA mogą opóźnić uruchomienie tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, jeżeli Rosja zgodzi się na współpracę. Gates powtórzył, że Waszyngton zaproponował Moskwie dostęp do miejsc przewidzianych pod instalację elementów tarczy. Nie wydaje się jednak, aby Rosja była gotowa do współpracy. Razem z Białorusią sprzeciwia się ona temu projektowi i usiłuje przeszkodzić w jego realizacji.

Stany Zjednoczone mogą opóźnić uruchomienie tarczy antyrakietowej w Europie Środkowej, dopóki nie będą mieć „definitywnego dowodu” zagrożenia rakietowego ze strony Iranu. Po spotkaniu z czeskim premierem Mirkiem Topolankiem Gates powiedział, że oferta ta jest skierowana do Rosji, która ostro sprzeciwia się planowanej tarczy. – Nie opracowaliśmy w pełni tej propozycji, ale idea jest taka, że posuwalibyśmy negocjacje, ukończylibyśmy je, rozwijali i budowali bazy, ale być może opóźnilibyśmy ich uruchomienie, dopóki nie będzie konkretnego dowodu na zagrożenie ze strony Iranu – wyjaśnił szef Pentagonu. Wiadomo, że w czesko-amerykańskiej umowie zawieszono kilka punktów, które mają być kluczowe dla uzyskania zgody czeskiego parlamentu. Tomasz Pojar nie wyjawił jednak szczegółów.

Mimo braku porozumienia scenariusz, że tarcza pozostanie w sferze projektów wydaje się mało prawdopodobny. – Potrzeba obrony przeciwrakietowej w Europie jest rzeczywista i moim zdaniem pilna – podkreślił prezydent USA George W. Bush. Dodał, że według danych wywiadu, Iran może do 2015 r. uzyskać zdolność produkcji międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która byłaby w stanie dosięgnąć Stanów Zjednoczonych i Europy. Powtórzył, że projekt tarczy antyrakietowej nie jest skierowany przeciwko Rosji, a „zimna wojna się skończyła”. Przekonania tego nie podzielają jednak Rosjanie. – Korea Północna stanowi istotne zagrożenie, ale Iran nie – oznajmił przebywający w Tokio minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow na spotkaniu z szefem japońskiej dyplomacji Masahiko Komurą.

Tymczasem Iran nie zamierza jak na razie weryfikować prowadzonej dotychczas polityki. – Zmiana na stanowisku głównego negocjatora ds. atomowych nie oznacza, że nastąpi zmiana kursu w polityce nuklearnej Iranu – oświadczył wczoraj były irański negocjator Ali Laridżani.

AW, ML, PAP



drukuj