Zapraszamy tych, którzy mierzą wysoko
WSKSiM – najlepsza uczelnia w regionie, czołowa w Polsce
Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu znalazła się na czołowym miejscu wśród 100 najlepszych niepublicznych uczelni magisterskich w rankingu „Perspektyw” i „Rzeczpospolitej”. W regionie uczelnia zajmuje niekwestionowane pierwsze miejsce. Ci, którzy zetknęli się z WSKSiM, doskonale wiedzą, że władze uczelni od początku starają się zapewnić studentom najlepsze warunki studiowania, ale dla tych, którzy marginalizują toruńską szkołę, ranking „Perspektyw” i „Rzeczpospolitej” to prawdziwy prztyczek w nos. Warto dodać, że WSKSiM po raz pierwszy przystąpiła do rankingu.
Od początku istnienia Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej budowała i buduje swoją pozycję ciężką pracą profesorów, wykładowców i administracji, starając się zapewnić młodym ludziom jak najlepsze szanse rozwoju, ale także warunki zamieszkania i nauki. Do tej pory uczelnia nigdy świadomie nie brała udziału w rankingach. Kiedy w zeszłym roku pojawiła się nagle w rankingu tygodnika „Wprost”, zawyrokowano, że wlecze się w ogonie szkół wyższych. W tym roku po raz pierwszy władze uczelni zdecydowały, żeby przystąpić do rankingu miesięcznika edukacyjnego „Perspektywy”. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Dosyć kłamstw powtarzanych przez media, a nawet władze – choćby ministerialne, że uczelnia jest słaba, marginalna, nie może ubiegać się o środki pochodzące z funduszy unijnych na rozbudowę czy uruchomienie kolejnych kierunków studiów. – Cieszymy się z tego miejsca, gdyż Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej jest młodą uczelnią, ale prężną i szybko się rozwija – mówi o. Tadeusz Rydzyk, rektor założyciel uczelni. – Jesteśmy pierwsi w regionie mimo politycznej nagonki i nieprzychylnych nam mediów – dodaje.
– Opinia publiczna była karmiona uderzeniami w Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, insynuacjami, że trzeba przysłać kontrolę, że studia podyplomowe rzekomo prowadzone są bez zgody Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pamiętamy te wyssane z palca historie, których wysocy urzędnicy państwowi nigdy nie odwołali, a niszczyli dobre imię uczelni. Ranking obala te wszystkie nieuzasadnione opinie rozpowszechniane na temat naszej uczelni – zaznacza o. dr Krzysztof Bieliński, rektor WSKSiM. – Nigdy nie braliśmy udziału w rankingach, gdyż zawsze budowaliśmy naszą uczelnię pracą u podstaw, aby zapewnić młodym ludziom najlepszą kadrę i najlepsze warunki rozwoju. Teraz, kiedy już przystąpiliśmy do oceny, nasza uczelnia znalazła się na bardzo wysokim 21. miejscu wśród 100 najlepszych niepublicznych uczelni magisterskich, ale jednocześnie zajęła pierwsze miejsce w regionie – dodaje rektor.
Z dobrej wiadomości cieszą się także studenci. Ich wybór sprzed roku lub kilku lat po raz kolejny okazuje się trafny. – Cieszę się z dostrzeżenia naszej uczelni wśród 100 najlepszych niepublicznych uczelni magisterskich i to na tak wysokim miejscu – mówi Anna Ludwig z Częstochowy, studentka III roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Ona sama i jej rodzina byli o tym przekonani wcześniej. Czy w innym przypadku studia w WSKSiM na kierunku kulturoznawstwo, rok po tym, kiedy Ania zaczęła naukę w Toruniu, rozpoczęłaby jej siostra Aleksandra? Na pewno nie. Zresztą nie od dziś wiadomo, że najlepiej o renomie uczelni świadczą jej studenci i absolwenci. To oni, mówiąc prawdę o WSKSiM, przyciągają kolejnych kandydatów na studia.
Wysoka ocena
Warto dodać, że miejsce WSKSiM w rankingu byłoby z pewnością wyższe, gdyby zostały uwzględnione wyniki jakości kształcenia na uczelni przeprowadzone przez Państwową Komisję Akredytacyjną. Przypomnijmy, że wizytacja przeprowadzona jesienią na kierunkach politologia oraz dziennikarstwo i komunikacja społeczna przez ekspertów PKA wykazała, że jakość nauczania i warunków studiowania jest na najwyższym poziomie. Akredytacja na tych kierunkach WSKSiM została przyznana na najdłuższy możliwy okres – pięcioletni. Głosowanie w PKA odbyło się w marcu na dziennikarstwie i komunikacji społecznej, w kwietniu zaś na politologii, zatem ocena nie mogła już być uwzględniona w rankingu „Perspektyw”.
Co „Perspektywy” brały pod uwagę w ocenie poszczególnych uczelni? Niepubliczne uczelnie magisterskie oceniano według czterech kryteriów. Są to: prestiż (20 proc. punktów), siła naukowa (40 proc.), warunki studiowania (30 proc.) oraz umiędzynarodowienie studiów (10 proc.). Prestiż był oceniany w dwóch etapach. W pierwszym brano pod uwagę ocenę kadry akademickiej przeprowadzoną w formie ankiety. W drugim zaś preferencje pracodawców – liczbę wskazań danej uczelni w badaniu ankietowym przeprowadzonym na reprezentatywnej grupie pracodawców przez ośrodek badawczy Pentor. W drugiej kategorii kryteriów przyjęto, że miarą siły naukowej uczelni niepublicznych są: uprawnienia doktorskie i magisterskie, potencjał naukowy, rozwój kadry własnej, nasycenie kadry osobami o najwyższych kwalifikacjach, akredytacje PKA, oferta kształcenia podyplomowego oraz aktywność wydawnicza uczelni. Trzecia kategoria to warunki studiowania, które mają duży wpływ na wybór uczelni przez maturzystów. Tutaj oceniano szczególnie dostępność dla studentów kadr wysokokwalifikowanych, własną bazę dydaktyczną, powierzchnię przypadającą na studenta, biblioteczne zbiory drukowane i elektroniczne, warunki korzystania z biblioteki, możliwości rozwijania zainteresowań naukowych i kulturalnych, dostępność uczelni dla studentów zamiejscowych oraz osiągnięcia sportowe. I wreszcie ostatnia kategoria – umiędzynarodowienie studiów. Tutaj liczyły się m.in. wymiana studencka – wyjazdy i przyjazdy, programy nauczania i wykłady prowadzone w języku obcym, wielokulturowość środowiska studenckiego, nauczyciele akademiccy z zagranicy oraz szkoły letnie.
Ceniona przez pracodawców
Dodatkowo „Perspektywy” zleciły badania pracodawców i na tej podstawie utworzyły ranking prestiżu wśród pracodawców. Badanie zostało zrealizowane na próbie 800 pracodawców działających na terenie Polski. Respondenci wypowiadali się o uczelniach, wskazując maksymalnie trzy kluczowe dla działalności ich firmy grupy kierunków wybierane spośród dziesięciu, np. kierunki humanistyczne, kierunki techniczne i informatyczne. Jak informują „Perspektywy”, uwzględniono tu cztery szczegółowe wskaźniki: ogólne preferencje, absolwenci w obecnej strukturze zatrudnienia, tzw. młode kadry, absolwenci zatrudnieni w ciągu ostatniego roku oraz plany zatrudnienia absolwentów. Pierwszy wskaźnik miał charakter deklaratywny, pozostałe trzy – realny i empiryczny, bo pozwalały zweryfikować, czy deklaracje przekładają się na sferę praktycznego działania. Respondenci posługiwali się pełną listą uczelni podzielonych na uczelnie publiczne i niepubliczne. Mogli wskazać w każdym z powyższych punktów maksymalnie pięć uczelni. W tym rankingu występują razem uczelnie publiczne i niepubliczne. Sukcesem jest znalezienie się na tej liście. WSKSiM uplasowała się w jednej trzeciej stawki. – Wysoka ocena pracodawców jest niezwykle pochlebną dla nas rzeczą. Pracodawcy zorientowali się, że z tej uczelni wychodzą ludzie z rzetelną wiedzą i dobrą praktyką – mówi o. dr Krzysztof Bieliński. – Troszczymy się przede wszystkim o to, by dobrze przygotowywać młodych ludzi dla dobra Polski, naszej Ojczyzny, a to dzięki wysokiej jakości studiom, wybitnym profesorom i wykładowcom, znakomitym warunkom zamieszkania i nauki, najlepszym praktykom zawodowym na kierunkach, które prowadzimy – dodaje rektor WSKSiM.
Wiadomość o dobrej jakości kształcenia, a także wyniki rankingu przyszły w dobrej chwili. Maturzyści kończą właśnie egzamin dojrzałości i zastanawiają się nad wyborem uczelni. – Młodzi ludzie wybierają uczelnię, która buduje ich przyszłość. Zapraszamy tych, którzy mierzą wysoko – zachęca rektor WSKSiM.
Zatem wszyscy, którzy postanowili studiować dziennikarstwo i komunikację społeczną, politologię, informatykę czy kulturoznawstwo, mogą bez wahania wybrać Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Uczelnia ogłosiła także konkurs na najlepsze świadectwo dla kandydatów na studia w WSKSiM. Zwycięzcy – po jednej osobie na każdym z czterech kierunków – będą mieć ufundowane czesne. Po informacji o świetnym miejscu w rankingu „Perspektyw” do uczelni zgłaszają się także chętni do pomocy w opłaceniu czesnego ubogiej młodzieży. Jest to dobry sygnał dla tych młodych ludzi i ich rodzin, którzy obawiają się, że nie podołają finansowo ze wszystkimi opłatami. Uczelnia jednak, dzięki dobrym i ofiarnym ludziom, pomaga zdolnej młodzieży w opłaceniu czesnego. Dlatego trzeba się odważyć i wykonać pierwszy krok, składając dokumenty do Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, a na pewno znajdzie się ktoś, kto wyciągnie pomocną dłoń. Jak choćby pewien dobry człowiek z Bydgoszczy – dentysta, który zaoferował opłatę czesnego w nowym roku akademickim dla studenta I roku informatyki wraz z… zapewnieniem bezpłatnej opieki stomatologicznej tej osobie.
