W kryzysie powinniśmy trzymać się razem

W kryzysie gospodarczym Grupa Wyszehradzka (V4) powinna trzymać się razem – przekonywali w Budapeszcie prezydenci Węgier, Polski, Czech i Słowacji. Prezydenci wystąpili na budapeszteńskim Uniwersytecie Corvinusa w ramach konferencji „Ekonomiczny potencjał i perspektywy Europy Środkowej”. Konferencja odbywa się w ramach w szczytu zwołanego z okazji 20. rocznicy utworzenia Grupy Wyszehradzkiej.

Bronisław Komorowski podkreślał, że państwa V4 powinny mieć wspólne stanowisko ws. nowego budżetu UE na lata 2014-2020. Wyjaśniał, że zjawiska kryzysowe w UE „nie mają swoich źródeł w naszym regionie, tylko w kręgach tzw. starej Unii”. ” Nawoływał też, by kraje V4 dążyły do zbudowania „środkowoeuropejskiego patriotyzmu i wzmocnienia środkowoeuropejskiej tożsamości”. „Ostatnie trzy lata nie rozpieszczają gospodarki unijnej” – podkreślał prezydent Węgier Pal Schmitt. Jak zauważył, wszyscy ucierpieli z powodu kryzysu, szczególnie mniejsze kraje. „Tylko przyjaciele z Polski wypadli lepiej. Dzięki dużemu rynkowi wewnętrznemu dali radę wykazać tendencję wzrostową” – zaznaczył Pal Schmitt. „Burza jeszcze nie minęła. Jeszcze czujemy te wzburzone fale.

Poważne kraje europejskie znajdują się w beznadziejnej sytuacji” – zauważył prezydent Węgier. Przekonywał zarazem, że kryzys wzmacnia możliwości Europy Środkowej. Zaznaczył, że państwa V4 powinny podjąć wspólny wysiłek przeciwko kryzysowi, bo razem mogą dalej zajść. Jak mówił węgierski prezydent, inwestorzy wciąż patrzą na Europę Środkową i Wschodnią. „Dlatego zły jest pomysł Europy dwóch prędkości” – dodał. „Należy wykorzystać to, że jesteśmy geograficznie na siebie skazani(…)Będziemy skuteczniejsi razem i lepsi” – przekonywał Schmitt. Jak mówił, zamiast być strefą graniczną, państwa V4 mogą pośredniczyć w partnerstwie między Wschodem a Zachodem. Zaznaczył także, że Polska, Węgry, Czechy i Słowacja mogą wspólnie występować w sprawie polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Prezydent Czech powiedział, że można zauważyć sporo przykładów, kiedy „politycy próbują dyktować gospodarce, jak ma wyglądać”. Takim przykładem – w ocenie Vaclava Klausa – było wprowadzanie wspólnej unijnej waluty. „To był taki czas, kiedy polityka próbowała oddziaływać na zasady gospodarki” – dodał. Jak podkreślił, państwa Grupy Wyszehradzkiej starają się „przeforsować” wspólne interesy na forum międzynarodowym. „Nasze kraje powinny być ze sobą dobrze połączone, bo dzięki temu będziemy mieli większą siłę wśród państwa członkowskich UE” – mówił także prezydent Ivan Gaszparovicz. Podobnie jak Komorowski przekonywał, że grupa powinna wspólnie pracować nad nową perspektywą finansową UE na lata 2014-2020. „Ważne, by cały czas wyrażać wspólne interesy, by się nie podzielić” – dodał słowacki prezydent.

 

PAP

drukuj