Tu nic nas nie dzieli
Z Barbarą Nowak z Włocławka rozmawia Anna Ambroziak
Przyjechała tu Pani aż z Włocławka. Już po raz…
– …drugi. Już po raz drugi jestem w Toruniu. A to dlatego, że dzisiejsza impreza to wspaniały piknik połączony z informacją o różnych sprawach, które dzieją się w Polsce. Można spotkać interesujących ludzi, porozmawiać o tym, co nurtuje Polaków. To wspaniałe spotkanie jednoczące wszystkich. Za dużo dziś jest tego, co dzieli Polaków, tu natomiast odnosi się wrażenie, że nic nas nie dzieli, ale wiele łączy. Również atmosfera i pogoda sprzyja temu, by to spotkanie było piękne. Staram się przyjeżdżać do Torunia, kiedy tylko czas mi na to pozwala. Uczestniczyłam już w różnych sympozjach, które odbywały się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Poza tym jestem zachwycona szkołą – warunki, jakie tu ma młodzież, są wspaniałe, rewelacyjne. Godne podziwu i godne pochwały dla ojca Tadeusza Rydzyka i dla wielu innych, którzy w tym dziele uczestniczą.
Podczas festynu można było się dowiedzieć wielu rzeczy z pierwszej ręki na temat funkcjonowania SKOK-ów czy telefonii wRodzinie, które w mediach są w większości przedstawiane w niekorzystnym świetle…
– Myślę, że każdy ma prawo wyboru uczestniczenia w tego typu przedsięwzięciach. Muszę przyznać, że sama nie założyłam jeszcze konta w SKOK-u, ale to słuszna idea, bo z czysto polskim kapitałem. Warto więc o tym pomyśleć, czego na pewno nie omieszkam w przyszłości zrobić. Tak samo jeśli chodzi o zmianę operatora. Warto bowiem – jestem o tym przekonana – popierać polski kapitał, polskie przedsiębiorstwa.
Dziękuję za rozmowę.
