Taniej nie będzie
Prognozy cen skupu podstawowych produktów rolnych w pierwszym półroczu 2008 roku
W pierwszym półroczu tego roku mają wyraźnie wzrosnąć ceny skupu wieprzowiny, utrzymają się także wysokie ceny na zboże i mleko. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez ekspertów Agencji Rynku Rolnego. Podobne zjawiska na rynku rolnym przewiduje także Główny Urząd Statystyczny.
Z raportu ARR wynika, że w marcu tego roku cena żywca wieprzowego będzie się kształtować przeciętnie między 3,40 a 3,60 zł za kilogram. Jeszcze bardziej ceny wzrosną w drugim kwartale, bo zaczną się zbliżać do poziomu 4 złotych. Tymczasem ubiegły rok był dla producentów trzody chlewnej niekorzystny, bo ceny był niższe od tych, które teraz prognozuje ARR.
Mniej świń
Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest spadające pogłowie trzody. W tamtym roku mieliśmy do czynienia ze „świńską górką”, która powodowała nadpodaż mięsa i w konsekwencji spadek jego cen. W dodatku jeszcze od jesieni 2006 r. utrzymuje się niekorzystna relacja cen żywca do cen ziarna, co rzutuje na wzrost kosztów zakupu pasz, a przez to na spadek opłacalności hodowli. W efekcie część rolników zrezygnowała z produkcji i sprzedała zwierzęta. Poza tym – co zauważył już GUS – spadła cena prosiąt, co oznacza, że rolnicy nie są zainteresowani zwiększaniem obsady zwierząt w chlewniach.
Wedle prognoz ekspertów ARR, tendencja spadku pogłowia trzody utrzyma się przynajmniej do połowy roku. W porównaniu do tego samego okresu 2007 r. wielkość stad trzody w całym kraju zmniejszy się z ponad 18 mln do 17 mln sztuk. Przez to spadnie produkcja wieprzowiny, a więc powstaną warunki do podniesienia cen skupu przez ubojnie. Być może perspektywy dla rolników byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie to, że w tym roku ponownie ma wzrosnąć import mięsa wieprzowego, który wyhamuje nieco dynamikę wzrostu cen skupu. W dodatku mimo zniesienia ambarga na mięso przez Rosję eksperci spodziewają się i tak spadku o 7 proc. eksportu naszej wieprzowiny. W ubiegłym roku sprzedaliśmy za granicę około 340 tys. ton mięsa.
Mleko w cenie
Nie możemy się za to spodziewać zbyt dużych ruchów na rynku wołowiny. Tutaj ceny, po okresie spadku pod koniec 2007 r., winny się ustabilizować. Za kilogram mięsa rolnicy powinni dostawać maksymalnie 4,20-4,30 zł. To głównie efekt tego, że Polacy nadal nie mogą się przekonać do wołowiny, której spożywamy 4,5 kg na osobę rocznie, a wieprzowiny jadamy ponad 40 kilogramów.
Powody do zadowolenia powinni mieć z kolei hodowcy bydła mlecznego. Poprzedni rok był rokiem rekordowych cen, które powinny się utrzymać na podobnym poziomie. ARR spodziewa się, że w okresie styczeń – marzec przeciętna cena zakupu litra mleka przez mleczarnię od rolnika wyniesie prawie 1,19-1,24 zł. W drugim kwartale, gdy wzrośnie podaż mleka, ceny skupu mają spaść o kilka groszy. Wiele będzie jednak zależało od tego, czy wciąż będzie rosło zapotrzebowanie zakładów przetwórczych na surowiec.
Zboża trzymają się mocno
Zespół ekspertów ARR prognozuje ponadto, że na wysokim poziomie utrzymają się ceny zbóż. Pszenica konsumpcyjna w marcu ma kosztować od 830 do 870 zł za tonę. Żyto będzie sporo tańsze – między 600 a 690 zł za tonę. Z kolei w czerwcu za pszenicę chlebową trzeba będzie płacić 820-860 zł, a za żyto 650-680 złotych. Jeśli to się potwierdzi, wówczas się okaże, że w porównaniu do grudnia 2007 r. zboże mocno podrożeje. Te ceny dotyczą zresztą giełd towarowych, gdzie handluje się dużymi partiami ziarna, na targowiskach zboże może być sporo droższe.
Specjaliści ARR są zdania, że w całym sezonie 2007/2008 (do kolejnych żniw) zapotrzebowanie na zboże będzie i tak o 3 proc. niższe niż w poprzednim sezonie, przede wszystkim z powodu zmniejszenia produkcji trzody chlewnej, o czym już wspominaliśmy (mniej ziarna będzie potrzeba na pasze). Zakładany jest także spadek zużycia zbóż na cele konsumpcyjne, choćby z powodu spadku spożycia tradycyjnego pieczywa. Możemy się za to spodziewać niedoboru wysokojakościowej pszenicy stosowanej do przetworów zbożowych, np. do produkcji makaronu.
Poza tym, jak czytamy w raporcie, „kolejny rok niskich zbiorów w UE oraz kończące się zapasy interwencyjne zachęcają polskich eksporterów do wywozu zbóż. Ocenia się, że w bieżącym sezonie za granicę może być sprzedane około 1,4 mln ton ziarna (wobec 1,2 mln ton w sezonie 2006/2007). Natomiast zaspokojenie krajowego popytu i odbudowa polskich zapasów będzie wymagała importu ok. 1,5 mln ton zbóż (wobec 3,5 mln ton w poprzednim sezonie)”.
Krzysztof Losz
