Szkoły katolickie w Polsce
„Na szkołę patrzymy jak na poszerzony dom rodzinny, w którym treści ważne dla całego narodu są stale gruntowane w coraz to nowych pokoleniach”.
Sługa Boży Jan Paweł II
Nie tak dawno świat obiegła wiadomość dotycząca wyroku Trybunału strasburskiego nakazującego zdjęcie krzyża w jednej z włoskich szkół. Stał się on pretekstem dla wrogich wystąpień przeciwko temu największemu symbolowi chrześcijaństwa. Tymczasem pamiętamy zapewne, jak bohaterska młodzież z Miętnego dzielnie walczyła o krzyże w swojej szkole. Wielu uczniów musiało opuścić jej mury tylko dlatego, że stanęli w obronie krzyża, gdyż pragnęli żyć w katolickiej Polsce. Dzisiaj również jest potrzeba zajęcia zdecydowanego stanowiska i opowiedzenia się po stronie krzyża – znaku zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią. Dzisiaj również potrzeba takiej młodzieży, dla której symbole religijne i to, co za nimi stoi, będą ważne. Potrzeba młodzieży o właściwie ukształtowanych kręgosłupach moralnych. Ciągle trwa batalia o młodych. Liberalni kusiciele próbują im wmówić, że życie bez krzyża jest łatwiejsze i szczęśliwsze, a dobra materialne potrafią zaspokoić wszystkie pragnienia. Nic bardziej błędnego. Trzeba mówić młodym prawdę, że jedynie Bóg jest w stanie w pełni zaspokoić głód miłości. Nawet jeżeli ta prawda jest trudna do przyjęcia, ale poparta świadectwem życia – młodzi będą jej słuchać. „Drodzy bracia i siostry, jako uczniowie Chrystusa jesteście wezwani do tego, ażeby – czerpiąc siłę z Jego krzyża – przez słowo niosące nadzieję i przez przykład własnego życia dać ludziom w dzisiejszym świecie pełnym zagrożeń i zamętu wyzwalającą odpowiedź i nadzieję” – mówił w Wiedniu w 1983 r. Sługa Boży Jan Paweł II. Głośmy więc Prawdę. Takim doskonałym miejscem formowania młodego człowieka, oprócz domu rodzinnego, jest szkoła. Szczególnie szkoła katolicka ma za zadanie przekazywanie tej Prawdy.
Dlatego już po raz kolejny oddajemy w Państwa ręce dodatek „Szkoły katolickie w Polsce”. Niech będzie on przypomnieniem, jak ważne jest właściwe wychowanie młodego pokolenia. Lekarze, nauczyciele, prawnicy, dziennikarze, politycy rządzący krajem będą w przyszłości takimi, jakimi ich ukształtujemy teraz my, dorośli. Tak ważne jest, by młodzi szli do dobrych szkół, gdzie miłość i zaufanie przeplatają się z wymaganiami, tak potrzebnymi, aby uformować prawego człowieka. Powierzmy ich placówkom, które wspomagają rodziców w trudzie wychowania, a nie hodowania dzieci, gdzie będą uczyć ich mądrzy wychowawcy, którzy własnym życiem dają świadectwo wiary i są mistrzami wskazującymi Źródła i prowadzącymi do nich.
